deutsch italiano



1 - szlak bursztynowy:

       drogi, transport i handel bursztynem

2 - opis trasy pieszej:

      a) Kotlina Czeska – Kotlina Kłodzka – środkowa Odra – środkowa Prosna –      Kujawy – ujście Wisły – Wybrzeże Bałtyku

      b) Kotlina Czeska – Lentia – Lauriacum

      c) Lauriacum – Lentia – Przełęcz Pyrneńska – Virunum – Santicum – Aquileia

 

1

Szlak bursztynowy

   Przebieg głównego szlaku bursztynowego i jego najważniejszych odgałęzień ustalono na podstawie; relacji starożytnych autorów o bursztynie, handlu nim, jak i znalezisk archeologicznych. Na północ od linii Dunaju, odkrywano importy pochodzące z terenów położonych na południu. Przedmioty te (rzymskie naczynia metalowe, ceramiczne i szklane, klamry do pasa, paciorki, monety), obce dla danego terenu, przypuszczalnie służyły wymianie na bursztyn. Z kolei na południe od Dunaju, znajdowano kawałki tego surowca. Pozwoliło to ustalić kierunki handlu bursztynem i odtworzyć przebieg dróg, dawnych tras komunikacyjnych łączących wybrzeże Bałtyku z Adriatykiem.

   W pierwszej połowie I w., główną drogą była Aquileia – Virunum (Zollfeld/Austria) – Lentia (Linz/Austria), na terenie królestwa Noricum, którą to wcześniej, oraz w ostatnim stuleciu przed n.e., wędrowali Celtowie.
W czasach Cesarstwa (przełom er, I, II w. n.e.), kupcy rzymscy mieli do dyspozycji doskonałą sieć drożną w prowincjach naddunajskich. Tradycja zapoczątkowana w XIX wieku, jako drogę bursztynową określała trasę Aquileia – Carnuntum. Z kolei szlakiem bursztynowym określano przedłużenia tych dróg, na północ od Dunaju. Główny szlak bursztynowy to trasa, która łączyła Carnuntum (do około III wieku), oraz odgałęzienia wiodące od Vindobona (Wiedeń/Austria) i Brigetio (O.Szöny/Węgry), z południowym wybrzeżem Morza Bałtyckiego.

   Przebieg dróg bursztynowych, to jest arterii o utwardzonej nawierzchni, przebiegających na terytorium rzymskim, można było ustalić z dość dużą dokładnością. Szlaki te służące między innymi do transportu, handlu bursztynem oraz wyrobami z tego minerału, wiodły poza granice państwa rzymskiego, ku bursztynowym złożom. Stanowiły przedłużenie dróg bitych lub kutych w skałach na jego terytorium. Często uczęszczane omijały przeszkody terenowe, wiodąc wzdłuż dolin rzecznych, przełęczy górskich, przejść między bagnami. Szlakiem określano dalekie trasy lądowe czy wodne, jak szlak: Warta – Gopło – Wisła, oraz Warta – Struga – Jezioro Pakoskie – Noteć. Inne drogi, które łączyły ze sobą poszczególne osady lub skupiska osad, były drogami naturalnymi, ścieżkami polnymi, leśnymi, górskimi, czy też wydeptanymi przez ludzi i zwierzęta, lub wyżłobionymi kołami wozów. Oprócz odcinków stałych, jak np. przełęcze, ich przebieg nieraz się zmieniał, w zależności od pory roku czy też warunków atmosferycznych, np.: koryta rzek w czasie suszy lub przejścia przez brody. Po drogach rzymskich, poruszano się wozami ciągniętymi przez muły, osły lub konie. Na drogach zadunajskich prawdopodobnie były to wozy lekkie, choć głównym środkiem transportu mogły być zwierzęta juczne, ze względu na brak twardej nawierzchni. Transport wodny, był o wiele bardziej ekonomiczny, ze względu na możliwości jednoczesnego przewiezienia większej ilości towaru, np. beczek z winem. Dalej na północ używano czółen – dłubanek, także tratw i możliwe, że budowanych z desek łodzi, przydatnych w morskiej żegludze przybrzeżnej.

Kaliningradzkie Muzeum Bursztynu, drogi handlowe, którymi transportowano bursztyn.

   Handel dalekosiężny wzdłuż drogi bursztynowej reprezentowany był przeważnie przez duże rzymskie firmy, trudniące się głównie rzemiosłem i handlem, organizowaniem wypraw handlowych północ – południe, wymianą na ziemiach ludów zadunajskich. Dalej kupcy, bankierzy, właściciele warsztatów i inni przedsiębiorcy, także pomniejsi handlarze i kramarze towarzyszący przemieszczającemu się wojsku. Sprzedawali oni żołnierzom żywność i różne przedmioty codziennego użytku, nabywając od nich w zamian łupy wojenne.

   Handlowano winem, rzymskimi naczyniami biesiadnymi oraz tkaninami, a także futrami, wymieniano towar za towar. Przedstawiciele ludności miejscowej wymieniali bursztyn oraz inne produkty miejscowe z obcymi kupcami. Plemiona strefy nadbałtyckiej prawdopodobnie importowały też z terenu Cesarstwa wyroby z brązu i mosiądzu. Motyw meandra, który upowszechnił się w dorzeczach Odry i Wisły, być może przywędrował wcześniej za pośrednictwem Celtów.
Surowce i towary skupowane przez miejscowych handlarzy, w celu dalszej wymiany z obcymi kupcami, magazynowano. Na przykład skóry i futra w drewnianych budynkach, natomiast sam bursztyn by nie wietrzał przechowywano w jamach ziemnych. Tak więc w zamian za zapinki do szat lub okucia pasów, czy też tkaniny, z ziem polskich z powrotem na południe wieziono worki z bursztynem, futra, głównie z bobrów, skóry, eksportowano drewno.
By zmaksymalizować zysk, kupcy zapuszczali się daleko na Północ, gdzie prawdopodobnie ceny wyrobów rzymskich rosły, odwrotnie do produktów lokalnych. Trudności w zdobyciu bursztynu i ryzyko jakie ponosiły karawany kupieckie docierające daleko, dyktowały wysoką cenę za ten kruszec. Czasami cena wyrobu z bursztynu była wyższa od ceny za niewolnika, zależało to od wielkości obrabianego surowca.
Na terenie Cesarstwa nad bezpieczeństwem podróżnych czuwały władze rzymskie, natomiast w krajach północnych troszczyły się o to władze plemion i związków plemiennych.
Miejscami handlu dalekosiężnego gdzie trafiały wyroby rzymskie dostarczane z dalszych części Cesarstwa, eksportowane do krajów zadunajskich, były ośrodki miejskie leżące na skrzyżowaniach głównych tras komunikacyjnych, tuż obok obozów legionowych. Oprócz miejsc do handlu otoczonych halami były tam także stacje pocztowe i celne. W centrach tych odbywało się niejako rozdzielanie rzymskich towarów, które przeznaczone były dla ludów północnych.

Mapa dróg, oraz szlaków handlowych w Urzędzie Miasta, Pruszcz Gdański.

   Szlaków łączących górny i środkowy Dunaj z Bałtykiem było kilka. Trasa jednego z nich z Lentii – Lauriacum, gdzie były główne przeprawy przez Dunaj, biegła do Kotliny Czeskiej. Na tym terenie, w dużej osadzie, rzymscy kupcy zamieszkiwali w I ćwierci I wieku, osobną dzielnicę. Z Kotliny Czeskiej, skupień osadniczych Praha – Bubeneč – Podbaba, jedno z trzech odgałęzień dawnego szlaku komunikacyjnego, kierowało się na wschód, do Kotliny Kłodzkiej. Ten szlak komunikacyjny wiódł w górę Łaby i jej dopływu Metuji, następnie przejściami w Sudetach i do Kotliny Kłodzkiej. Potem w stronę Śląska do skupienia wrocławskiego. Teren środkowej Odry, ze względu na korzystne warunki geograficzne, stanowił w starożytności ważny węzeł komunikacyjny. Na Partynicach, dzielnicy Wrocławia, w obrębie osady z I w. p.n.e. odkryto trzy duże składy bursztynu, o łącznej wadze 1500 kilogramów tegoż surowca.

Z terenu dzisiejszego Wrocławia wiodło kilka traktów, jeden z nich na północny wschód. W rejonie środkowej Prosny, gdzie prawdopodobnie główny szlak bursztynowy prowadzący z Carnuntum łączył się ze szlakiem z Lentii, podróżujący mieli do wyboru; szlak wodny Prosną w górę Warty i jej dopływu Strugi, albo lądowy prowadzący na Kujawy. W dużych osadach w rejonie obecnego Kalisza, Konina i Kruszy Zamkowej, spełniającej zróżnicowane funkcje rzemieślniczo – handlowe, istniały przeprawy przez rzeki. Osady takie przeważnie odległe od siebie o około 60 kilometrów, były zazwyczaj centrami skupień osadniczych. Mniejsze punkty etapowe, złożone z jednej lub paru osad obok siebie, znajdowały się, co około 20 kilometrów. Przykładem może być, trasa Konin – Otłoczyn, podzielona na kilka odcinków. Oprócz noclegu i uzupełnienia zapasu żywności, być może w tych pośrednich punktach etapowych dokonywano też mniejszych transakcji handlowych.
   Z Kujaw kierowano się do ujścia Wisły, gdzie dawny szlak handlu bursztynem niejako się rozwidla. W późnym okresie przedrzymskim główne punkty docelowe kupców celtyckich znajdowały się na zachodnim brzegu Zatoki Gdańskiej, gdyż teren na południowym brzegu zatoki, ze względu na rozlewiska delty wiślanej, był wówczas mniej dostępny. Docierając do najbardziej bursztynodajnych wybrzeży Bałtyku, kierowano się na liczne targowiska na nadbałtyckich nabrzeżach. A więc przez skupienie osadnicze w rejonie Pruszcza, docierano do Bałtyku pomiędzy dzisiejszym Gdańskiem a Oliwą, czy jeszcze dalej aż na zachodni brzeg Zatoki Puckiej, lub poprzez skupisko malborskie, a następnie elbląskie, wzdłuż wybrzeża szlak wiódł do Sambii.

 
   Wzmożony ruch na szlaku bursztynowym, od połowy I w. n. e, oraz szybki rozwój skupisk osadniczych, spowodowany był zapewne modą na bursztyn w państwie rzymskim. Stałe dostawy surowca mogła zapewnić tylko eksploatacja najbogatszych złóż na klifowym wybrzeżu Sambii, gdyż ilość bursztynu na wybrzeżu polskim jest zależna głównie od prądów morskich, które to przynoszą ten kruszec z obszarów wód bezpośrednio przylegających do Półwyspu Sambijskiego, co następuje podczas bardzo silnych sztormów. Kupcy rzymscy docierali więc do samej Sambii najbardziej obfitującej w bursztyn.

   Być może by nie obchodzić Zalewu Wiślanego od wschodu, i dotrzeć na kraniec Półwyspu Sambijskiego korzystano z żeglugi po wodach Zalewu Wiślanego. Podróż do bursztynodajnej Sambii, była o około 100 kilometrów dłuższa, dlatego też aby tam dotrzeć znad środkowego Dunaju wędrówka trwała o tydzień dłużej niż do ujścia Wisły.
   Trasa z Lenti do ujścia Wisły wynosiła około 940 – 960 km i miała około 38 do 41 punktów etapowych. Przeciętna długość dziennego marszu wahała się od około 23 do 25 km i aby przebyć trasę jednym ciągiem potrzeba było co najmniej 7 tygodni. Prawdopodobnie jednak zamiast takich dalekosiężnych wypraw, dominował handel etapowy.
   Z kolei długość trasy z Carnuntum do ujścia Wisły wynosiła około 860 – 890 km (600 000 kroków = 889 km). Przy ilości około 40 do 42 punktów etapowych, przeciętna długość dziennego marszu wynosiła około 21 do 22 km.

 


České Budějovice, wizerunki drogi lądowej i morskiej przy Senovážné náměstí.

 

2

Opis trasy pieszej

   Starożytne arterie komunikacyjne, które w czasach Cesarstwa Rzymskiego łączyły północne wybrzeże Adriatyku z południowym wybrzeżem Bałtyku, można określić mianem dróg, oraz szlaków bursztynowych.

   Drogami bursztynowymi nazywa się południowe części tych arterii, na terytorium państwa rzymskiego, których przebieg można ustalić z dość dużą dokładnością. Jak i mianem tym określa się kierunki wymiany handlowej, oraz trasy intensywnego handlu bursztynem.

Drogi, które łączyły Italię ze środkowym Dunajem, miały utwardzoną nawierzchnię. Natomiast, na ziemiach leżących na północ od Dunaju, istniały tylko drogi terenowe, które określane są jako szlaki bursztynowe. Przypuszczalnie, niektóre z nich miały wytyczony przebieg, choć najbardziej stałymi odcinkami były górskie przełęcze, gdzie kupcy musieli przeładowywać towary na zwierzęta juczne. Te naturalne drogi, stanowiły najdogodniejsze i najkrótsze połączenia między punktami o znaczeniu gospodarczym, militarnym i kulturowym. Tak więc szlakiem bursztynowym określić można trasę lądową i wodną, lub też łączoną lądowo – wodną.

 

Dzisiejsza przeprawa przez Wisłę, Korzeniewo - Opalenie. 

 

2a

Kotlina Czeska – Kotlina Kłodzka

   Na terenie Kotliny Czeskiej, rozlokowane były trzy duże skupienia osadnicze: środkowe w dorzeczu dolnej Wełtawy, zachodnie w dorzeczach Ohře i Biliny i wschodnie w dorzeczu górnej Łaby, gdzie też odkryto najwięcej skarbów monet rzymskich i prawdopodobnie tu znajdowały się główne centra wymiany. Te trzy skupienia wyznaczają kierunki głównych szlaków komunikacyjnych. Odgałęzienie wschodnie jednego z nich, poprzez Nizinę Połabską, wiodło w stronę Śląska. Najpierw w górę Łaby i jej dopływu Metuji, dalej jedna z dwóch możliwości, prowadziła przejściami w Sudetach koło Nachodu i wzdłuż Bystrzycy Dusznickiej do Kotliny Kłodzkiej. 

Punktami etapowymi mogły być: osada w Tuklatach, powiat Kolín i po 30 kilometrach rejon Pňova w powiecie Nymburk. Po przekroczeniu Łaby, najkrótsze połączenie wiodło w górę rzeczki Bystřice, gdzie po około 30 kilometrach, znajduje się miejscowość Nepolisy, powiat Hradec Králové. Posuwając się jeszcze 12 kilometrach w górę rzeczki Bystřice podróżni opuszczali ją i idąc nadal w tym samym kierunku dochodzili znów do górnego nurtu Łaby, w pobliżu Hradec Králové. Dalej zaś, zdążając na północ, kierowali się w górę Łaby, by znów skręcić na wschód, kierując się w górę Metuji. Następnie koło dzisiejszej Kudowy, dochodzili do przełęczy Polskie Wrota. I z biegiem Bystrzycy Dusznickiej osiągali centrum Kotliny Kłodzkiej, co potwierdzają znaleziska monet rzymskich.

 

Jaroměř, "stary widok" na Labe, w pobliżu gdzie wpływa Metuje.

 

Kotlina Kłodzka – środkowa Odra

   Z okolicy dzisiejszego Kłodzka szlak kierował się na północ, przedostając się przez ostatnie pasmo Sudetów. Opuszczając dolinę Nysy Kłodzkiej wędrujący wkraczali w Przedgórze Sudeckie i kierowali się ku środkowej Odrze. Miejscami postojowymi mogła być dolina górnej Ślęzy i okolica Białobrzezia. Omijając zapewne od zachodu kolano Ślęzy, podróżni trzymali się jej zachodniego brzegu i wędrowali przez urodzajną i gęsto zaludnioną Równinę Wrocławską. Ostatnim postojem przed doliną Odry, mogła być obecna dzielnica Wrocławia, Partynice, skąd szlak wiódł przez stare centrum miasta.

 

Równina Wrocławska, w oddali Sudety.

 

Środkowa Odra – środkowa Prosna

   Jeden z kilku szlaków, wychodzących z rejonu dzisiejszego Wrocławia, prowadził w kierunku północno – wschodnim. Była to najkrótsza trasa do rejonu ujścia Wisły, lub do Sambii. To połączenie komunikacyjne, po przekroczeniu brodów oraz ostrowów odrzańskich, a następnie Widawy przez Zakrzów i Kiełczów, kierowało się do lokalnego ośrodka w rejonie rzeki Dobrej. Przechodząc między środkową i wschodnią partią Wzgórz Trzebnickich, na zachód od Twardogóry, kupcy zmierzali zapewne w rejon Międzyborza, gdzie znajdował się kolejny punkt etapowy. Przechodząc na zachodnie zbocza Wzgórz Ostrzeszowskich podróżni kierowali się ku północnemu wschodowi. Po postoju na terenie obniżenia pomiędzy północnymi zboczami tych wzgórz, a południową częścią Wyżyny Kaliskiej, osiągano rejon Kalisza nad Prosną.

 

Okolica Szkudlarki, między Kotliną Milicką a Wzgórzami Ostrzeszowskimi.

 

Środkowa Prosna – Kujawy

   Podobnie jak rejon dzisiejszego Wrocławia, także rejon Kalisza, ze względu na położenie geograficzne, oraz skupiska osad, miał ogromne znaczenie w lokalnej i dalekiej komunikacji. Wskazują na to liczne importy rzymskie, na tym terenie. Być może ptolemeuszowa Kalisia to miejscowość znana tysiąc lat później pod nazwą Kalisza.

Główny szlak bursztynowy wiódł prawdopodobnie w górę Swędrni, gdzie w jej środkowym biegu, w okolicy Kamienia był punkt etapowy, a następny bardziej na północ w górnym biegu rzeki Powy. Przed Koninem szlak skręcał na zachód w okolicę Rumina, gdzie w najwęższym miejscu koryta Warty była przeprawa i zapewne ważniejsze miejsce postoju.

   Przebieg szlaku pomiędzy Wartą a dolną Wisłą potwierdzają badania Kujawskiej Ekspedycji Archeologicznej. Z rejonu Kraśnicy na północnym brzegu Warty, omijając rozlewiska i kompleksy leśne, przez Kawnice i Kleczew - prawdopodobnie punkt etapowy, szlak zataczał łuk ku zachodowi. Następnie przez Ostrowąż i Paniewo - większa osada i punkt etapowy, kierowano się prosto na północ. Przez Rzeszyn do Kościeszek - punkt etapowy, dalej przez Włostowo, Lachmirowice, Racice, Łagiewniki na zachodnim brzegu Gopła, podróżni dochodzili do dużej wielofunkcyjnej osady w Kruszy Zamkowej, leżącej w pobliżu jedynego dogodnego przejścia przez Noteć.

Po przejściu rzeki, wzdłuż zachodniego zbocza Wyniesienia Inowrocławskiego, zmierzano w kierunku północno – wschodnim, dochodząc do rejonu Płonkowa i Kaczkowa, prawdopodobnego miejsca postoju. Aby ominąć pierwotną puszczę, ciągnącą się na południe od Wisły, pomiędzy ujściami Tążyny i Brdy, zataczano łuk przez Bąbolin, Murzynno i Grabie do Opok, przypuszczalnego punktu etapowego. Następnie przez Służewo zmierzano w kierunku doliny Wisły, gdzie w Otłoczynie przy ujściu Tążyny, na odcinku 1,5 kilometra, istniała jedyna dogodna przeprawa przez rzekę.

 

Ranek, między Kawęczynem i miejscowością Opoki.

 

Odcinek Kujawy – ujście Wisły

   Zaraz po przekroczeniu Wisły, kupcy podążali wzdłuż jej nurtu. Przechodzili Drwęcę niedaleko jej ujścia, prawdopodobnie w miejscu skrzyżowania się trasy z lokalnym połączeniem wzdłuż Drwęcy, gdzie znajdował się punkt etapowy.

Dalej szlak prowadził w kierunku północno – zachodnim, wyżynnym pasmem wzdłuż prawego brzegu rzeczki Fryby. W połowie tego odcinka, liczącego około 45 kilometrów w linii prostej, prawdopodobnie znajdował się w rejonie Chełmży punkt etapowy. Na tej trasie od Torunia po Chełmno, w odróżnieniu od szlaków wodnych, gdzie podróżujący mogli dziennie pokonywać większe odległości i przez to postojów było mniej, ten szlak lądowy był wygodniejszy. Poza tym, że droga wodna wysuniętym na zachód łukiem Wisły była dłuższa, to jeszcze pewną przeszkodą była krawędź skarpy wiślanej, wzdłuż której przemieszczano się lądem.

W kierunku do ujścia Wisły, podróżni mogli przeprawiać się przez Wisłę między Chełmnem a Świeciem, lub w obecnej dzielnicy Grudziądza - Rządz a miejscowością Osiek na lewym brzegu, oraz w rejonach: Opalenia – Kwidzyna i ujścia Wierzycy.

 

Kończewice, na Pojezierzu Chełmińskim.

 

Ujście Wisły – Wybrzeże Bałtyku

   Od przeprawy przez Wisłę, w rejonie Opalenia, kierowano się na liczne targowiska na nadbałtyckich wybrzeżach. Ci którzy, zmierzali w kierunku skupisk osadniczych rozlokowanych przy zachodnim ujścia Wisły, posuwali się wzdłuż dogodnie ukształtowanych brzegów rzeki. Pas osadniczy na tym terenie, ciągnął się wzdłuż zachodniej terasy rzecznej na przestrzeni 15 kilometrów. Na północnym krańcu tego pasa, znajdował się ośrodek w rejonie Ciepłego. Następnie wzdłuż wschodniej krawędzi wysoczyzny Pojezierza Kaszubskiego szlak wiódł do rejonu Pruszcza Gdańskiego. Ze względu na dogodne położenie skupiska pruszczańskiego, ośrodek ten, mógł być miejscem dostaw bursztynowego surowca, zbieranego w tej części Zatoki Gdańskiej. Służył on zarówno przybywającym szlakiem lądowym jak i kupcom podróżujących drogą morską. Świadczą o tym liczne znaleziska importów na tym terenie, zwłaszcza monet zarówno w Pruszczu jak i w Skowarczu. W pogoni za złotem północy, kupcy zdążający tą trasą, docierali do najdalszych zgrupowań osadniczych na Pobrzeżu Kaszubskim.

 

Okolica Kazimierza, nad Zatoką Pucką.

 

   W czasach dawnego szlaku bursztynowego, linia brzegowa południowego wybrzeża Morza Bałtyckiego, wyglądała inaczej (patrz, zakładka: wystawy, prelekcje, spotkania). Zalew Wiślany, do którego bezpośrednio wpływała Wisła był znacznie większy, tworząc zatokę. A obszarem sięgał do rejonu Malborka i rejonu Elbląga. Podróżni korzystali z żeglugi po wodach Zalewu Wiślanego. Poprzez dogodne połączenia wodne i lądowe między skupiskiem malborskim a zgrupowaniami osadniczymi na Wysoczyźnie Elbląskiej, wzrosło osadnictwo i rola handlowa tych terenów. Zmiany w połowie I wieku, spowodowały przesunięcie się ośrodków handlu bursztynem w kierunku wschodnim. Większe znaczenie nabrała trasa wzdłuż prawego brzegu dolnej Wisły, stanowiąca przedłużenie szlaku wiodącego od przeprawy pod Otłoczynem. I tak, z rejonu Kwidzyna podróżni zmierzali na północ i przez tereny osadnicze nad Nogatem, docierali do kolejnego punktu etapowego w okolicy Gościszewa – Wielbarka, w skupisku malborskim. Następnie posuwając się wzdłuż krawędzi wysoczyzny Pojezierza Iławskiego, zbliżali się do Wysoczyzny Elbląskiej, gdzie na licznych targowiskach kupcy mogli wymienić się na bursztyn bałtycki. Jednak wielu z nich kierowało się dalej, także drogą morską, ku najbogatszym zasobom tego surowca, na Sambii.

 

Brzeg morski na Półwyspie Sambijskim.

 

Linki do map, które mogą być pomocne w wizualizacji przebiegu opisanej trasy:

- dorzecze rzeki Łaby

http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Elbe_Einzugsgebiet.png

 

- krainy geograficzne Polski

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/38/Regiony_Kondrackiego-hipsometria.png

 

   2b

 

   W opracowaniu naukowym, z którego korzystam, trasy przebiegu szlaku bursztynowego opisane zostały w kierunku: z północnego wybrzeża Adriatyku na południowe wybrzeże Bałtyku. Ponieważ punktem wyjściowym przedsięwzięcia, obrałam stolicę Czech, Pragę, więc troszkę "odwrotnie", kontynuuję opis.

Opisany w tym punkcie, odcinek szlaku bursztynowego z Kotliny Czeskiej w kierunku linii Dunaju, określony został na podstawie znalezisk archeologicznych pochodzących z pierwszych dziesięcioleci n. e., oraz istniejącego już w tym czasie kasztelu w Lentii.

 

Kotlina Czeska – Lentia – Lauriacum

   W Kotlinie Czeskiej, u ujścia Berounki do Wełtawy, zbiegały się szlaki handlowe wiodące wzdłuż obu rzek. Punktem etapowym, który musiał towarzyszyć temu miejscu, było zapewne, oppidum Hradištĕ nad Závistí, w pobliżu Břežanskégo potoka.

Na trasie, około 100 kilometrów, Kotlina Czeska – Kotlina Budziejowicka, szlak wiódł wzdłuż rzeki Wełtawy. Trudno o odtworzenie położenia punktów etapowych, z braku konkretnych danych. Jednak na tym odcinku, znajdują się dwa dawne grody obronne Celtów: Hrazany w pobliżu Radíč, powiat Příbram, na prawym brzegu Wełtawy oraz Nevězice w powiecie Písek, na lewym brzegu Wełtawy.

W Kotlinie Budziejowickiej, znajdowało się jedno z kolejnych miejsc postojowych, najpewniej w pobliżu miejsca, gdzie rzeka Malše, wpadała do Wełtawy. Tutaj, szlak łączył się z trasą, prowadzącą z kilku rzymskich obozów legionowych, rozlokowanych nad Dunajem. Około 20 kilometrów, od dzisiejszego miasta České Budějovice, w powiecie Český Krumlov, umiejscowione jest kolejne celtyckie oppidum, Třísov.

 

Ścieżka prowadząca na wzniesienie dawnego oppidum, między zakolem rzeki Vltava a strumieniem Křemžský potok, na północ od miejscowości Třísov.

 

   Dolina Wełtawy stanowiła dogodną trasę komunikacyjną, połączoną przełęczami w Szumawach (Šumava), z doliną rzeki Dunaj. Zapewne przechodząc przez Przełęcz Wyszebrodzką (Vyšebrodský průsmyk), zatrzymywano się w tym rejonie na postój. W odległości, około 20 kilometrów, na połowie trasy od linii Dunaju, mogło znajdować się kolejne miejsce etapowe, gdzie spotykały się szlak z Lentii i inny z Lauriacum. Najkrótsze połączenie z przeprawami przez Dunaj, prowadziło doliną zwaną Haselgraben. Ze względu jednak na góry, które w tym czasie były trudne do przebycia, większe ekspedycje najprawdopodobniej, tam się nie kierowały.

Główne przeprawy przez Dunaj znajdowały się w rejonie Lentia Lauriacum, wskazując na ich duże znaczenie komunikacyjne. Rzymianie kontynuowali tradycje celtyckie w kontaktach z ludnością zamieszkującą Kotlinę Czeską, i w miejscu ich oppidów, postawili swoje kasztele.

W pobliżu przeprawy w Lauriacum, rejon rzeki Enns łatwo ulegał zalewom. Lentia natomiast, ze względu na dogodniejszą przeprawę w dzisiejszym Urfahr - Linz, rozwijała się szybciej, i w I – II wieku, była główną bazą w kontaktach z mieszkańcami terenów zadunajskich.

 

Rzeka Dunaj, wzdłuż której, nad jej górnym i środkowym biegiem, na terenie królestwa Noricum i Pannonii, rozlokowane były ośrodki handlowe. W tych głównych znajdowały się stacje celne, kontrolujące handel z ludami zadunajskimi i wzdłuż drogi limesowej (przygraniczna droga wojskowa z systemem umocnień).

 

   2c

 

   Droga z Aquilei do Lentii i Lauriacum, zwana nieraz via Norica, powstawała stopniowo. Najpierw w miarę narastania potrzeb plemion celtyckich, zamieszkujących Alpy Wschodnie, następnie sieć tych lokalnych połączeń, do własnych celów dostosowali Rzymianie. W zależności od terenu, konstrukcja jak i szerokość tych tras była różna. Na niektórych odcinkach, wykutych w skałach, droga była tak wąska, że mógł nią jechać tylko jeden wóz.
Aby usprawnić komunikację, Rzymianie rezygnowali z niektórych dróg celtyckich i budowali nowe, stosując inną technikę. Na przykład, by zmniejszyć odległość przez podmokły teren, przeprowadzano drogę po sztucznie usypanej grobli. Różne było też znaczenie tych dróg w poszczególnych okresach. W dolinie rzeki Görtschitz znajdowało się zagłębie górniczo – hutnicze, skąd dostarczano do Italii doskonałą stal norycką. Od końca II wieku przed n.e., bardzo uczęszczaną, była właśnie trasa łącząca ten rejon z Aquileią. Było to odgałęzienie wschodnie, odcinek trasy prowadzącej przez Magdalensberg do Virunum. Po zniszczeniach spowodowanych przez wojny markomańskie, na pierwszy plan wysunęła się trasa w dolinie Olsy. Była prawie równoległa do poprzedniej, lecz krótsza. Rzymianie bowiem, poprostowali wiele lokalnych dróg, wznosząc przy tym umocnienia i nowe stacje drogowe. Dostosowali sieć dróg noryckich, głównie do zadań militarnych i administracyjnych. Nad Dunajem, już nie Lentia, a wyrosłe obok miasto Lauriacum z dużym obozem wojskowym, zaczęło odgrywać rolę pierwszoplanową. I tak jak komunikacja z Lentii przez Ovilava do Aquilei, miała charakter handlowy, to droga z Lariacum, była bardziej połączeniem militarno – administracyjnym.

 


Dzisiejsza trasa komunikacyjna na przedpolu Alp,

biegnąca równolegle z autostradą.


Lauriacum – Lentia – Przełęcz Pyrneńska

   Najbardziej wysuniętym nad Dunaj punktem, na drodze limesowej była Lentia. Pełniła ona rolę posterunku militarnego strzegącego przejść przez rzekę. Wcześniej znajdowało się tam celtyckie oppidum, i w jego rejonie, w pierwszej połowie I wieku, wzniesiony został przez Rzymian kasztel Lentia – teren północnej dzielnicy Linz. Podobnie było z kasztelem Lauriacum – dzisiaj Enns, z tym że obóz legionowy i miasto zbudowano później, bo pod koniec II wieku.

W ich rejonie, dochodziły do Dunaju starożytne drogi: żelazna i solna, oraz znajdowało się kilka przejść przez rzekę. Jedną najstarszych była przeprawa między St Peter a Steyregg. Połączenia z obu miejsc, starsze z Lentii, sięgające czasów przedrzymskich i prowadzące od końca II wieku z Lauriacum, spotykały się w Ovilava, łącząc w jedna trasę. Z biegiem rzeki Traun, dochodziła tutaj od Hallstatt, również droga solna, jak i poprzez inną ważna arterię, połączenie z Juvavum. Tak więc poprzez Ovilava, ważny węzeł drogowy północnego Noricum, odbywała się komunikacja wzdłuż linii Dunaju i bezpośrednio z północno – wschodnią Italią.
Wyruszając z Ovilava w kierunku Aquilei, podróżni kierowali się na południe i gdzieś w połowie drogi pomiędzy Ovilava i Tutatio znajdowała się stacja Vetonianis. Lokalizacja tej stacji jest niepewna, z uwagi na to, że są trzy możliwości przebycia tego odcinka. I najbardziej prawdopodobna jest trasa, wzdłuż obecnej autostrady do Kirchdorf an der Krems i lokalizacja tej stacji w Voitsdorf. Ze stacji Tutatio zlokalizowanej w górnym biegu rzeki Krems, między Kirchdorf a Micheldorf, zmierzano w kierunku rzeki Steyr. Dalej posuwano się wzdłuż jej lewego brzegu, do stacji Ernolatia – zapewne w rejonie Dirnbach i Sankt Pankraz. Następnie, również przemieszczano się lewym brzegiem, z tym, że wzdłuż potoku Teichl, dopływu Steyr.

 

Georgenberg, w rejonie Kirchdorf - Micheldorf, gdzie lokalizuje się stację Tutatio.


Ze względu na to, iż do Przełęczy Pyrneńskiej, na północnym przedpolu Alp, podchodzono wzdłuż dolin górskich, mogło być kilka możliwości trasy, ale najpewniej droga biegła tak jak dzisiejsza autostrada do Windischgarsten i do Spital am Pyhrn. Dalej trasa nie jest całkiem pewna ze względu na różnice w nazewnictwie i ilości stacji, oraz odległości między nimi w źródłach starożytnych. Podczas wojen markomańskich, zniszczeniu uległy osiedla oraz mniejsze stacje, jak i częściowo posterunki ufortyfikowane. Przy odbudowie sieci dróg, głównie dla celów wojskowych, powstawały również, nowe stacje drogowe. Tylko dwie stacje na drodze z Ovilavis do Virunum, zachowały swoje nazwy: Tutatio i Gabromagus, bowiem jako punkty umocnione, nie zostały całkowicie zniszczone. Podczas badań archeologicznych w Windischgarsten, w miejscu mansio Gabromagus znaleziono pozostałości budowli rzymskiej z cegłami Legio II Italica.

 

Słynna przełęcz, przez którą to od wieków przemieszczają się podróżni. Dogodne bo stosunkowo niskie przejście alpejskie,

które służyło bursztynowym kupcom.


Przełęcz Pyrneńska – Virunum

   Jest to w terenie najbardziej górzysty odcinek, gdzie wymagało pokonać trudne do przebycia, alpejskie pasmo Niskie Taury.

Na trasie od Przełęczy Pyrneńskiej (w pobliżu dzisiejszej granicy między Górną Austrią i Styrią) do Przełęczy Pölshals (między Pöls a doliną rzeki Mur), znajdowały się stacje: Stiriate – prawdopodobnie Liezen, Surontio – najpewniej Trieben, oraz Tatursanis – na odcinku między Hohentauern a Möderbrugg.
W pobliżu Przełęczy Pölshals, gdzie lokalizuje się stację Viscellis – zapewne Unterzeiring, podróżujący mieli do wyboru trzy trasy. I w tym wygodniejszą, lecz dłuższą, okrążająca Pölshals, jak i trudniejszy bo górzysty skrót przez rejon Oberzeiring. Viscellis-Monate, było ważnym miejscem, bowiem stąd rozchodziły się drogi, jedna do Juvavum czyli miasta Salzburg i w przeciwnym kierunku, na wschód, z biegiem rzeki Mur. Podwójna nazwa Viscellis-Monate, najpewniej wzięła się stąd, że obok starszego osiedla Viscellis, które zostało zniszczone podczas wojen markomańskich, powstało nowe Monate. Dotyczyło to także kilku innych stacji, na trasie od Gabromagus.

 

Tak wygląda bieg rzeki Mur, kilka kilometrów od przesmyku Pölshals.

 

Kolejnym punktem etapowym na tym ważnym szlaku komunikacyjnym do Virunum, była stacja Ad Pontem, w dolinie rzeki Mur, lokalizowana koło Scheifling. Od mostu na rzece Mur, w Ad Pontem, podróżni kierowali się na południe do Candalicas. W połowie między obiema stacjami, dzisiaj Neumarkt in der Steiermark, odgałęzienie wschodnie prowadziło do starożytnego zagłębia górniczo – hutniczego Hüttenberg, z kopalniami złota, srebra i żelaza. Ten główny ośrodek produkcji metalurgicznej Noricum rozciągał się między Mühlen – stacja Noreia I, a Mösel – gdzie w pobliżu lokalizuje się stację Noreia II. Odgałęzieniem zachodnim natomiast zmierzano przez Candalicas – okolica Friesach w Karyntii, do Beliandrum – najpewniej Althofen. O węzłowym znaczeniu tego miejsca na starej drodze żelaznej, świadczy fakt, iż w pobliżu, w miejscowości Krumfelden, znajduje się jeden z trzech kamieni milowych wyznaczających kierunek drogi z Ovilava do Virunum. Beliandrum, było również punktem, gdzie ta stara droga łączyła się z drogą idącą od Juvavum.
Szlak komunikacyjny z Viscellis-Monate do Virunum, w pobliżu dzisiejszego Zollfeld, najpewniej jest najstarszą handlową drogą norycką. Wzdłuż niej nie tylko wymieniano towary pomiędzy Aquileią a zagłębiem metalurgicznym, ale i odbywała się komunikacja przez najbardziej dogodne przejście alpejskie od doliny górnego Dunaju do królestwa Noricum. I zapewne dlatego, tą dobrze rozwiniętą sieć dróg noryckich później wykorzystywali i rozbudowywali Rzymianie.
 

 Na trasie pomiędzy

 Scheifling a Neumarkt,

 w miejscowości

 Perchau am Sattel,   

 stoi słup drogowy, 

 szlaku pocztowego

 prowadzącego

 z Wiednia do Wenecji.

 

" Paßstein"
aus dem Jahre 1738
der
K. K. Post und Commerzialstrße
Vien – Venedig
Perchau am Sattel
1005 m

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Virunum – Santicum

   Ze stolicy południowego Noricum, Virunum, przemieszczano się doliną rzeki Glan, a następnie przestrzeń do Santicum można było pokonać na dwa sposoby. Trasą trudniejszą, idącą przez wyżynę, a opierającą się na starych drogach miejscowych, przez Techelsberg, wzdłuż południowych stoków pasma Ossiacher Tauern, lub łatwiejszą a zarazem dłuższą wzdłuż jeziora Wörthersee.

Trasa pierwszego odgałęzienia, zapewne starszego, wiodła przez dzisiejszy Karnburg, St. Peter i Tigring – starożytny vicus Tigerinus, gdzie zlokalizowana była stacja Saloca. Następnie przez Bärndorf, Arndorf, Kerschdorf i nadal w kierunku zachodnim. Odkryto tam pozostałości kasztelu drogowego. Ochraniał on zapewne stację Tasinemetum. Dalej przez dzisiejszy Sternberg i Trabenig, docierano do miejscowości Wernberg, i tam obie trasy się łączyły.

Drugie połączenie, odgałęzienie prowadzące dogodniejszą trasą nizinną, najpewniej zbudowane było przez Rzymian na potrzeby wojska i handlu. Prowadziło ono północnym brzegiem jeziora Wörthersee, gdzie stwierdzono odcinek nawierzchni starej drogi, elementy mostu, jak i również koleiny wykute w skale. Przez Velden, Fahrendorf i Kantnig, osiągano Wernberg, i tu obydwa szlaki, pomiędzy którymi istniało szereg połączeń, się zbiegały. Stąd już jedna droga wiodła na zachód przez Sankt Leonhard, przedmieście Villach, do przejścia przez rzekę Drawę, którego przedłużeniem jest dzisiejsza ulica Widmanngasse.

 

Widok na szczyty Ossiacher Tauern, z trasy przez Kerschdorf.

 

Santicum – Aquileia

    Odcinek ten, by dotrzeć do wybrzeża Morza Adriatyckiego, wymagał sforsowania pasma górskiego Alp Karnijskich. Od doliny, górnej Drawy, najdogodniejsza i najkrótsza w terenie, jest trasa przez przełęcze Saifnitz i Pontebba. Przebieg tej dawnej drogi, pozwalają określić dość dokładnie, lokalizacje stacji drogowych w źródłach pisanych, odcinki stwierdzone w terenie jak i liczne obiekty archeologiczne. Dzisiaj przechodzi tu linia kolejowa, która łączy Karyntię z północno – wschodnią Italią. A więc po przekroczeniu Drawy, z centrum miasta Santicum, dzisiaj Villach podróżni, szli na południe, drogą wykutą w skale na odcinku ponad 1 kilometra. Następnie koło Federaun, przeprawiali się przez prawobrzeżny dopływ Drawy, rzekę Gail, i posuwali się wzdłuż niej, docierając do noryckiej stacji granicznej Bilachiniensis, dzisiaj Camporosso. Przechodząc przez stosunkowo niską Przełęcz Saifnitz, wkraczali w dolinę rzeki Fella, dopływu Tagliamento. Szereg śladów drogi starożytnej, pomiędzy Pontebba i Dogna, potwierdza trasę z biegiem Fiume Fella. W dolnym biegu tej rzeki, na granicy Noricum i Italii, znajdowała się stacja Larice, zapewne w rejonie Campolaro, obecnej miejscowości Chiusaforte.

 

W oddali Pontebba, a na pierwszym planie, dolina rzeki Fella.

 

Między Alpami Karnijskimi a Alpami Julijskimi, na odcinku między Venzone i Ospedaletto, w czasie budowy kolei żelaznej, natrafiono na trasę drogi antycznej. A w pobliskiej miejscowości Gemona del Friuli, gdzie również droga została stwierdzona na kilku odcinkach, lokalizuje się stację Ad Silanos. Potwierdzeniem tej starożytnej drogi, widocznej również w rejonie Tricesimo jest nazwa, która zachowała brzmienie mansio Ad Tricesimum, w tłumaczeniu: "na trzydziestej mili od Aquilei". Jak i inskrypcja pochodząca z budowli obronnej, wzniesionej w drugiej połowie I wieku, przed n.e., znaleziona właśnie w Tricesimo.
Żelazo, które importowali Rzymianie z Noricum, miało dla nich znaczenie strategiczne. Ta stara droga poprzez kolonię kupców rzymskich na Magdalensbergu, jeszcze do połowy I wieku, mogła mieć połączenie z zagłębiem metalurgicznym między stacjami Noreia.
Starożytna droga handlowa, której odcinki są widoczne również na południe od Udine, w pobliżu Paparotti, przecinając Równinę Friulską, przez Cervignano del Friuli i Terzo d’Aquileia, prowadziła prosto do Aquilei.

 

Element starożytnej drogi, na współczesnej ulicy w Terzo d’Aquileia.


   Aquileia Romana założona przez Rzymian w 181 roku przed n. e., jako kolonia latyńska, stała się w czasach Cesarstwa, najważniejszym węzłem drogowym regionu Venetia et Histria.

W starożytności, warunki hydrograficzne regionu Aquilei, różniły się od dzisiejszych. Rzeka Natiso przepływająca przez miasto, była rzeką żeglowną, a laguny połączone były ze sobą systemem kanałów, który ułatwiał żeglugę przybrzeżną. W odległości, około 10 kilometrów na południe od Aquilei, rzeka wpływała do Morza Adriatyckiego. Port, o wymiarach 380 na 48 metrów, znajdował się we wschodniej części miasta. Odkryto znaczną jego część, w tym również magazyny portowe.

Z Aquilei wychodziły szlaki wodne oraz sześć dróg lądowych, co czyniło połączenia nie tylko z całym obszarem państwa rzymskiego, ale i z krajami, poza jego granicami.

 

Nabrzeże portowe Aquileia Romana.

 

 


Pokaż GŁÓWNY SZLAK BURSZTYNOWY na większej mapie

 

 

 

 

www.bursztynowyszlak.com