deutsch italiano


   

  • Elbląg, Muzeum Archeologiczno – Historyczne, 13.02.2007, prezentacja fotografii
  • Poznań, Wielkopolski Urząd Wojewódzki, 06 – 25.05.2007, wystawa
  • Kalisz, Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej, XII Jarmark Archeologiczny, 09.06.2007, wystawa
  • Kazimierz Biskupi, Szkoła Podstawowa, 21.06.2007, prezentacja fotografii
  • Poznań, Muzeum Archeologiczne, 23.06.2007, prezentacja fotografii
  • Poznań, filia Biblioteki Raczyńskich, ul. Słowackiego 28 i 04.07.2007, spotkanie z młodzieżą
  • Poznań, Urząd Miasta, 05 – 16.07.2007, oraz 03 – 14.09.2007, wystawa
  • Warszawa, Policyjny Dom Kultury, 19.07 – 15.09.2007, wystawa
  • Gdańsk, 8. Międzynarodowe Targi Bursztynu, wystawa
  • Wrocław, Dolnośląski Urząd Wojewódzki, 18.10.2007 – 28.05.2010, wystawa
  • Poznań, Tour Salon 2007, prezentacja fotografii
  • Poznań, Wielkopolski Urząd Wojewódzki, 06 – 23.11.2007, wystawa
  • Toruń, Muzeum Okręgowe w Toruniu, 22.02.2008, spotkanie połączone z prezentacją fotografii
  • Poznań, Uniwersytet Trzeciego Wieku, 17 i 21.02.2009, prezentacja fotografii
  • Poznań, Muzeum Archeologiczne, 28.03 – 10.04.2009, wystawa
  • Gdańsk, I Forum Miast Szlaku Bursztynowego, 21.05.2009, prezentacja fotografii
  • Gdańsk, II Forum Miast Szlaku Bursztynowego, 20.05.2010, prelekcja i prezentacja fotografii
  • Poznań, Urząd Miasta, 16.12.2010 – 05.01.2011, wystawa
  • Poznań, Wielkopolski Urząd Wojewódzki, 01 – 13.04.2011, wystawa
  • Gdańsk, III Forum Miast Szlaku Bursztynowego, 27.05.2011, seminarium Światowej Rady Bursztynu
  • Poznań, Urząd Miasta, 10.09.2012 – 28.09.2012, wystawa
  • Wien, XXII Dni Polskie w Austrii, 08.09.2013, Śladami kupców rzymskich
  • Poznań, Zespół Szkół Ekonomicznych, 17.10.2013, prezentacja fotografii
  • Gdańsk, VII Forum Europa Nostra, 21 – 22.03.2014
  • Gdańsk, VI Forum Miast Szlaku Bursztynowego, 22 – 23.05.2014, prezentacja
  • Italia i Slovenija, 18 – 22.08.2014, wyprawa: 20 mil pieszo na 2000 lat rzymskiej Ljubljany

    OPISY, W TEJ SAMEJ KOLEJNOŚCI

  • Elbląg, Muzeum Archeologiczno – Historyczne, 13.02.2007, prezentacja fotografii
        Pierwsza prezentacja fotografii, wykonanych podczas wędrówki dawnym szlakiem bursztynowym z Pragi czeskiej na Wybrzeże Bałtyckie, odbyła się w Elblągu w gmachu Muzeum Archeologiczno – Historycznym, w Kawiarence Historycznej Clio. Spotkanie zatytułowane "Śladami bursztynowych kupców", zorganizowała Pani Ewa Trocka. Jego niezwykłość, polegała na tym, że przed prelekcją, umożliwiono mi zwiedzenie wystawy pt.: Historia gocka, w towarzystwie archeologa, Pana Grzegorza Stasiełowicza. Mogłam więc wypytywać o szczegóły dotyczące historii Gotów, których dzieje powiązane są ze szlakiem bursztynowym. Naprawdę warto było przejść tyle kilometrów, tylko po to by obejrzeć i posłuchać opowieści dotyczących wystawy. Także rozmowy z pracownikami Muzeum, były czymś niezwykłym, czego nie potrafię wyrazić.

    zdjęcie ze spotkania
    zdjęcie ze spotkania
    zdjęcie ze spotkania

    http://www.razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=1525


       Bursztyn, surowiec znajdowany na bałtyckich wybrzeżach, niespotykany na wybrzeżu śródziemnomorskim, był poszukiwany na południu Europy. Na polskim wybrzeżu Bałtyku, znano go i wykorzystywano już od kilku tysiącleci, a poszukiwacze bursztynu zakładali tu sezonowe osady. Początkowo znajdowany po wiosennych roztopach na wysepkach na terenie delty Wisły, był obrabiany na miejscu przez przybywających tu rzemieślników. Sam handel tym surowcem rozwinął się później, by trafić na południe Europy.
    Pierwszymi przewoźnikami bursztynu byli Celtowie. Za nimi Grecy i dopiero Rzymianie. Na terenie Polski, we Wrocławiu, dzielnicy Partynice odkryto celtycki skład bursztynu. Bursztyn w ilości 1,5 tony, pochodził z połowy I wieku p.n.e. Teren ten był w owym czasie grodem obronnym, centrum życia gospodarczego i kulturalnego Celtów, do którego okoliczni mieszkańcy dostarczali swoje wyroby. W oppidach mogli oni wymienić je na pochodzące z dalekich prowincji luksusowe produkty, do których właśnie należał bursztyn.
    Skupisko osad u ujścia Wisły, jako społeczność od dawna utrzymywało dalekosiężne kontakty z kulturą Cesarstwa Rzymskiego, która właśnie rozkwitała.
    Na południowym krańcu doliny rzeki Dzierzgoń, pod koniec XIX wieku odnaleziono fragmenty konstrukcji bardzo starych drewnianych pomostów, których szerokość pozwalała na wymijanie się dwóch wozów. Z badań wynika, że odcinek traktu, przechodzącego bardziej na północ, czyli bliżej linii dawnej zatoki, do której wpadała bezpośrednio rzeka Dzierzgoń był uczęszczany w czasie od II wieku p.n.e. do II wieku n.e. Co jakiś czas remontowano drogę poprzez układanie kolejnej warstwy drewnianych bali i przysypywanie piaskiem, by nie ślizgały się koła wozów. Ze względu na to, że ta część doliny była szersza i głębsza, budowa takiej inwestycji jak ponad kilometrowa grobla, wymagała większych nakładów.

    Tak wyglądał Zalew Wiślany i jez. Drużno 2000 lat temu (M. Kasprzycka 1999).

        W II połowie I wieku, po licznych zatargach, między królami rabusiami, panoszącymi się w centrum Europy, nastąpił względny spokój. Wtedy to szlak bursztynowy jako szlak handlowy, od Wisły po Karpaty ruszył pełną parą. Wcześniej na tereny Wysoczyzny Elbląskiej, z północy przybyli Goci a później z północnego – zachodu, Gepidowie. Dla przypływających, miejsce to wyglądało jak wyspa, gdyż dawniej wody Zalewu Wiślanego dochodziły do jeziora Drużno. I od początku II wieku do przełomu III i IV wieku, osady położone blisko siebie, zasiedlała bogata społeczność pośredników w bursztynowym handlu.
    Ozdoby, które wykonywano wtedy z bursztynu odznaczały się bogactwem formy. Surowiec na biżuterię, wybierany był bardzo starannie i obtaczano go bardzo precyzyjnie. Często paradne kolie, wykonane z paciorków bursztynowych i szklanych, miały wplatane drobne finezyjnie wykonane metalowe przedmioty. Różnorodność i bogactwo znalezisk archeologicznych na tym terenie, chociażby pozłacanej i srebrnej biżuterii, zapinek, klamer i przedmiotów codziennego użytku z całej Europy wskazują na to, że centrum osadnicze stanowiło na owe czasy, prężny ośrodek gospodarczy.

    Paradna kolia z drugiej połowy III wieku.


    • Poznań, Wielkopolski Urząd Wojewódzki, 06 – 25.05.2007, wystawa
        Pierwsza publiczna wystawa fotografii, odbyła się w moim rodzinnym mieście Poznaniu, w centrum miasta w holu Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Zdjęcia wydrukowane w formacie A 3, opatrzyłam opisami, tak by każdy oglądający mógł zapoznać się z przedsięwzięciem. A dzięki uprzejmości pracowników Urzędu, prace prezentowane były na sztalugach, czyli tak jak na wystawę przystało.

     

    wystawa

    http://www.poznan.pl/mim/public/events/events.html?co=print&id=32391
    http://www.epoznan.pl/?section=kultura&subsection=news&id=6123


    • Kalisz, Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej, XII Jarmark Archeologiczny, 09.06.2007, wystawa
        Kolejna wystawa, ustawiona została przed wejściem do Muzeum Ziemi Kaliskiej, podczas Jarmarku z okazji Dni Kalisza. Tutaj mogłam spokojnie porozmawiać z wieloma osobami, zainteresowanymi szlakiem bursztynowym jak i samą wyprawą. Często, w czasie wędrówki, napotkane osoby, czy też te, które pytałam o możliwość noclegu, chciały bym się zatrzymała i opowiadała. Spieszyłam się jednak, by w ramach wziętego urlopu, dotrzeć na Wybrzeże. Niedogodnością wystaw w innych miastach jest to, że muszę jakoś dowieźć czy "dotargać" z dworca, ramki ze zdjęciami. W tym celu zakupiłam wielką torbę na ramię, identyczną z tymi jakie mają sprzedający na rynku, co odpowiednio żartobliwie skomentowali moi koledzy z pracy. W pociągu do Kalisza Pan konduktor był bardzo wyrozumiały, na tak wielki bagaż. Później w transporcie, pomogli pracownicy muzeum.

       Szefem organizacyjnym Jarmarku Archeologicznego był archeolog, Pan Leszek Ziąbka. Coroczne festyny goszczą przedstawicieli starych rzemiosł, którzy pokazują jak wyrabiało się kiedyś różne przedmioty. Wśród innych atrakcji, bezapelacyjnie prym wiodą pokazy walk rycerskich. Podczas mojej pieszej eskapady, przejmowałam się tym, że nie zawsze mogłam maszerować dokładnie tak, jak wiódł szlak dawny bursztynowy, nieraz błądziłam, lub musiałam zmienić trasę. W tym samym czasie, gdy przemierzałam okolice Kalisza, w Rezerwacie Archeologicznym na Zawodziu, przygotowywano się do imprezy Biesiada Rycerska. W związku z tą imprezą przyjechał Pan Tadeusz Baranowski, który opracowywał szlak bursztynowy. Udało mi się z nim porozmawiać. A więc, trasa szlaku handlowego, nazwanego bursztynowym wiodła różnymi drogami, zdarzało się więc, że kupcy błądzili. Być może, wynajmowali miejscową ludność jako przewodników przez bory. W pobliżu Kalisza szlak bursztynowy wiódł przez Dębe, kierując się do miejscowości Kamień.

    Wystawa przed budynkiem kaliskiego muzeum.

        Akwilea, czyli dawny ośrodek handlu i obróbki bursztynu, a także wytwórczości szklarskiej, była miastem skąd bursztynowi kupcy wyruszali po złoto północy. Na trasie szlaku powstawały i rozwijały się osady. W celach handlowych i jako podarunki z terenu Cesarstwa Rzymskiego, napływały do nich różne towary, w tym delikatne ozdoby ze złota, srebra i brązu, jak i luksusowe naczynia ceramiczne i szklane. Dawny szlak bursztynowy łączył w ten sposób, społeczności oddalone od siebie o setki kilometrów. Kalisz jest właśnie jednym z miejsc, przez które prowadził dawny szlak handlowy.

    • Kazimierz Biskupi, Szkoła Podstawowa, 21.06.2007, prezentacja fotografii
        Kolejne miłe wrażenia, tym razem słuchaczami byli uczniowie. Wędrując przez powiat koniński, udzielono mi noclegu w Szkole Podstawowej w Kazimierzu Biskupim. Zgodę u Pana Dyrektora, dosłownie: załatwiły pracujące tam Panie, pomimo iż odbywał się tam remont. Szkoła godna miana: Przyjaznej wędrowcom. Oprócz zdjęć, młodzież obejrzała prezentację multimedialną, przedstawiającą projekt osady, na wzór rzymskiej faktorii, która ma stać się turystyczną atrakcją miasta Pruszcz Gdański.
     


    Malowniczy płocik, w powiecie konińskim.

    http://www.lm.pl/aktualnosci/informacja/17602/niezwykly_gosc_w_kazimierzu_biskupim


    • Poznań, Muzeum Archeologiczne, 23.06.2007, prezentacja fotografii
        Prezentacja zdjęć w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu, poprzedzona została profesjonalnym wykładem Pani archeolog, która mówiła nie tylko o powstaniu bursztynu, ale i jego rodzajach, inkluzjach, jak i dawnym szlaku bursztynowym. Dzięki pomocy pracowników Działu Wystaw i Edukacji, przed salą audiowizualną, została zorganizowana wystawa dotycząca wyników mojej podróży. W rozmowie z archeologiem, Panem Bolesławem Panczenko, dowiedziałam się, że kupcy wędrujący po bursztyn pokonywali odległości w granicach 30 - 50 km, gdyż tyle wytrzymywały bez smarowania, wskutek powstającego tarcia, osie i piasty kół używanych wówczas wozów. Do łagodzenia ujemnych skutków tego procesu stosowano dziegdźcie - rodzaj smaru otrzymywany w wyniku prażenia kory brzozowej. A przygotowując się do wyprawy, konsultowałam się w sprawie terminów archeologicznych z pracownikami muzeum. Chodziło o określenia, takie jak zapinki do spinania szat, ozdoby i monety tamtych czasów.
     


    Trochę Italii na szlaku bursztynowym.

    http://www.eduskrypt.pl/pieszo_dawnym_szlakiem_bursztynowym-info-6713.html
    http://eturystyka.org/kalendarz/Itemid,99/extmode,view/extid,236/


    • Poznań, filia Biblioteki Raczyńskich, ul. Słowackiego 28 oraz 04.07.2007, spotkanie z młodzieżą
        Na trasie, co prawda nie bursztynowej, lecz prawie codziennej do pracy i z niej, znajduje się filia Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu. I tutaj, w kameralnej atmosferze, odbyło się spotkanie z młodzieżą, czytelnikami biblioteki. Podobnie jak w Kazimierzu Biskupim, młodzi słuchacze wypytywali, oraz sami coś dodawali z historii i geografii. Ogromną frajdę sprawia uczestnikom takich spotkań, przymierzanie plecaka, dlatego też zawsze zabieram go ze sobą. Wielokrotnie pytano mnie o jego wagę z całym ekwipunkiem, ale przyznam się, że jeszcze go nie ważyłam.
     


    Szadłowice na Kujawach.

    • Poznań, Urząd Miasta, 05 – 16.07.2007, oraz 03 – 14.09.2007, wystawa
        A to już wystawa fotografii, oczywiście z opisami, wykonanych podczas nadrabiania zaległości. Czyli przerobienia odcinków trasy dawnego szlaku bursztynowego, których z różnych powodów nie przemaszerowałam. Wystawa w Urzędzie Miasta Poznania, prezentowana była dwukrotnie: na holu ogólnym, oraz Holu Prezydenckim.

     

    Wystawa na Holu Prezydenckim.

    • Warszawa, Policyjny Dom Kultury, 19.07 – 15.09.2007, wystawa
        Wystawa w stolicy, związana z centralnymi obchodami Święta Policji, zaprezentowana została w Policyjnym Domu Kultury Pegaz, na ulicy Domaniewskiej. Wystawienie prac, umożliwili mi Pracownicy Wydziału Prezydialnego Komendy Głównej Policji. Pomogli oni również, i to profesjonalnie w przygotowaniu całej ekspozycji. Jeśli Policja, to może coś związanego z ... używkami.

     


    "Pagoda" tytoniowa w Bronisławowie.

     

    I ogromne liście tytoniu na polach, po prawej stronie Wisły.

    • Gdańsk, 8. Międzynarodowe Targi Bursztynu, 06 – 08.09.2007, wystawa
        Od wielu lat symbolem Jarmarku św. Dominika w Gdańsku jest kogut. W dniu rozpoczęcia imprezy, Międzynarodowe Stowarzyszenie Bursztynników oraz Międzynarodowe Targi Gdańskie S.A. zainaugurowały happening z udziałem publiczności i gości jarmarku. Na dawnym Targu Węglowym, ustawiono koguta, wykonanego z żywicy poliestrowej, którego, licznie zgromadzeni mieszczanie "ubierali" w bursztynowe piórka.

    Słoneczne Warsztaty Bursztynu


       Na początku września pojechałam do Gdańska z wystawą. Odbywały się tam kolejne Międzynarodowe Targi Bursztynu. Nie lada atrakcją, zarówno dla wystawców jak i gości targowych, było kogucisko z Jarmarku św. Dominika. Podczas trwania Targów, każdy kto tylko zechciał, mógł oklejać go kawałeczkami bursztynu. Dodam, że być może pomysłodawca, który jako symbol jarmarku wybrał koguta, wzorował się na słowach piosenki: kolorowych jarmarków, blaszanych zegarków, pierzastych kogucików, baloników na druciku.

    Przy kogucisku, "odzianym" w bursztynowe piórka.


    • Wrocław, Dolnośląski Urząd Wojewódzki, 18.10.2007 – 28.05.2010, wystawa
        W czasie gdy maszerowałam przez Wrocław, TVP wyemitowała materiał o moim przedsięwzięciu. Osobą, którą poproszono by profesjonalnie opowiedziała o dawnym szlaku bursztynowym był archeolog, Pan Krzysztof Demidziuk. Nie udało mi się wtedy z nim porozmawiać, lecz dopiero w czasie gdy "poprawiałam" trasę. Podpowiedział mi kilka cennych rad na temat mojego przedsięwzięcia i dodał parę ciekawostek o bursztynie. Otóż składy bursztynu, na terenie Wrocławia, w dzielnicy Partynice, znaleziono na początku XX wieku, dwukrotnie. Bursztyn stale obecny na stanowiskach archeologicznych w różnych formach, funkcjonował przez całe pradzieje. Przechowywano go kiedyś w jamach ziemnych, gdyż utlenia się i kruszy, tak że z drobinek pozostaje proszek. Na Morawach, przy trasie na Wiedeń, odkryto faktorię handlową, gdzie bursztyn nie został ukryty przed niebezpieczeństwem jak gdzie indziej. Dzisiejsza Austria, jako prowincja wchodziła w skład państwa rzymskiego.

       A co do wystawy, jest prezentowana we Wrocławiu, dzięki uprzejmości kierownictwa Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Jak zauważył Pan Demidziuk, droga, którą wędrowali bursztynowi kupcy, łączy wiele państw, łączy obszary odległe od siebie. Może więc, dobrze się składa że fotografie zdobią hol, przed Oddziałem Paszportowym Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

    W Wierzbicach pod Wrocławiem, płoty stawia się na "okrągło".

    • Poznań, Tour Salon 2007, prezentacja fotografii
        Targi Regionów i Produktów Turystycznych, które odbywają się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich są największym spotkaniem przedstawicieli branży turystycznej w Polsce. Ogromnym zainteresowaniem zwiedzających z kraju i z zagranicy, cieszą się imprezy towarzyszące, promujące walory polskich regionów turystycznych. W takim otoczeniu, prelekcja połączona z prezentacją fotografii, wykonanych podczas eskapady, była bardzo stresującym doznaniem, bowiem scena na której opowiadałam o wyprawie, znajdowała się w ogromnej hali targowej.
     


    Piękna Polska, z Opalenia na Nicponię.

    • Poznań, Wielkopolski Urząd Wojewódzki, 06 – 23.11.2007, wystawa
        I wystawa, która ponownie odbyła w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim. Zaprezentowałam kolejne zdjęcia, również z opisami.

    Krtek na Starym Mieście, prawobrzeżnej Pragi, stolicy Czech.

    • Toruń, Muzeum Okręgowe w Toruniu, 22.02.2008, spotkanie połączone z prezentacją fotografii
        Maszerując trasą dawnego szlaku bursztynowego, Toruń spodobał mi się z dwóch powodów. Gdy wkroczyłam na most od strony dworca PKP, początkowo widać było tylko drzewa. Po chwili jak gdyby, rozsunięto kurtynę w teatrze i pojawiła się panorama Torunia. Szłam jak zauroczona. Lecz tego nie dosyć, w uniwersyteckim akademiku, Pani w recepcji, poinformowała mnie, że można skorzystać z pralki i suszarki. I to, że się oprałam i jeszcze wysuszyłam odzież, było aż nierealne. Może wydać się dziwne, że cieszyłam się z takiej błahostki, tylko kilka razy podczas wędrówki, rano, ubrałam się w suche i czyste "ciuchy".

    Widok z mostu na Toruń.

       Spotkanie w Toruniu, zorganizowała Pani Magda Nierzwicka, z Muzeum Podróżników. Wchodzi ono w skład Muzeum Okręgowego i ulokowane jest w zabytkowym spichrzu. Zaraz przy wejściu, wyeksponowany jest akcent turystyczny. Jest to ekspozycja kluczy hotelowych, pochodzących z różnych stron świata.

    Mieszczące się w zabytkowym spichrzu, toruńskie Muzeum Podróżników.

       Po spotkaniu, Torunianka jak powiedziała o sobie z dumą, Pani Gizela Szymanowicz, pokazała mi miasto nocą. Z przeciwległego brzegu Wisły, znów podziwiałam w całej okazałości panoramę starego Torunia, tym razem niezwykle oświetloną. Ale to nie koniec atrakcji, bo nie wiedziałam, że w Toruniu na Starym Mieście, stoi krzywa wieża. Aby "doznać" jej odchylenia od pionu, wystarczy oprzeć się o nią plecami. Ta baszta miejska, wybudowana została w XIV wieku, jako część miejskich murów obronnych.


    Spacerując po mieście, można spotkać Filutka.


    • Poznań, Uniwersytet Trzeciego Wieku, 17 oraz 21.02.2009, prezentacja fotografii
        Wykłady dla słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Poznaniu, odbywają się zarówno w salach Politechniki Poznańskiej jak i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Przed gremium osób doświadczonych, dzieliłam się wrażeniami z marszruty i jak zwykle ilustrowałam fotografiami moje bursztynowe opowieści. Po prezentacji, z kolei słuchacze opowiadali o ciekawych miejscach, które odwiedzili. Między innymi Panie z którymi rozmawiałam, bardzo miło wspominały wycieczkę statkiem do Kaliningradu.

    Morze w miejscowości Янтapный w Obwodzie Kaliningradzkim, gdzie znajduje się kopalnia bursztynu.

    • Poznań, Muzeum Archeologiczne, 28.03 – 10.04.2009, wystawa
       Otwarcie wystawy, prezentującej fotografie z marszruty wiodącej z Pragi w kierunku Linz, czyli terenów znajdujących się wzdłuż brzegów rzeki Wełtawy, odbyło się w ramach imprezy popularno – naukowej Weekend z bursztynem w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu. Patronat honorowy, nad tym przedsięwzięciem objął Wojewoda Wielkopolski, Pan Piotr Florek.


       Tematem przewodnim imprezy, był oczywiście bursztyn i zagadnienia z nim związane. W sali audiowizualnej muzeum odbywał się cykl wykładów. O bursztynie w archeologii i dawnych drogach handlowych opowiadał prof. Janusz Czebreszuk. Z kolei o pochodzeniu bursztynu oraz inkluzjach, dr Joanna Jaworska. O Elblągu, dawnym centrum handlu bursztynem, mówili mgr Grzegorz Krauze i mgr Rafał Baranowski. Jeśli bursztyn to piękno, czyli lecznicze i kosmetyczne walory tego surowca, omawiała mgr Angelika Barłóg. W świat Celtów wprowadzili słuchaczy mgr Leszek Ziąbka i mgr Sławomir Miłek, opowiadając o znaleziskach archeologicznych w okolicach Kalisza.

       Badania 2007 i 2008 roku, z Jankowa II – Oszczywilka odkrywają nową nieznaną historię osadnictwa celtyckiego. Stąd właśnie pochodzi gliniana płytka do odlewania metalowych krążków. Została ona odkryta w latach pięćdziesiątych i wcześniej utożsamiano ją z osadnictwem z wczesnej epoki brązu. Obecnie przyjmuje się, że jest to forma do odlewania krążków do monet celtyckich, co potwierdzają znaleziska monet: złotej i ze stopu srebra ze złotem, o nominale 1/8 statera (rzymska waga srebra), a także półprodukty w postaci fragmentów blach i ciętego złoto-srebrnego drutu o wadze odpowiadającej monetom. Poniżej forma, autorem zdjęcia jest Pan Adam Kędzierski.

     



       Jednocześnie na dziedzińcu muzeum odbywały się pokazy dawnych rzemiosł: tkania na krośnie, przędzenia na kołowrotku, rzeźbiarstwa, prezentowane przez rzemieślników z Muzeum Rolnictwa w Szreniawie. Także swoje umiejętności prezentowali: garncarz, wikliniarz i bursztyniarze. Pan Eryk Popkiewicz z Torunia, pokazywał jak to kiedyś obrabiano złoto północy, oraz użyczył i skomentował swój film o jego połowach. Znalazło się też coś dla tych, którzy pełni wrażeń, zgłodnieli i chcieli się posilić, o co zadbała firma Brot serwując ciepłe dania. A prezentując piekarnicze rzemiosło, pokazano dzieciom jak urabia się ciasto i piecze bułeczki.

    Prezentacja rzemiosł na dziedzińcu Muzeum.

    [Rozmiar: 35504 bajtów]

    [Rozmiar: 35914 bajtów]

    [Rozmiar: 42397 bajtów]

    http://www.amber.com.pl/wiadomosci/wydarzenia/item/626-weekend-z-bursztynem-w-poznaniu

       Bursztynowe cacka, przedstawiające drogi handlu bursztynem: morską i lądową, które prezentowane były jeszcze po imprezie, dzięki uprzejmości bursztynników, rodziny Popkiewiczów z Torunia (fot.: Bolesław Panczenko).

    [Rozmiar: 42771 bajtów]
    [Rozmiar: 49823 bajtów]


    • Gdańsk, I Forum Miast Szlaku Bursztynowego, 21.05.2009, prezentacja fotografii
        W dniach 20 i 21 maja, w Gdańsku, w historycznym budynku, siedziby Rady Miasta Gdańska odbyło się I Forum Miast Szlaku Bursztynowego. Zjechali na nie bursztynowi pasjonaci i znamienici goście z całej Polski. Każdy z uczestników forum mógł zaprezentować w formie wykładu walory historyczne oraz turystyczne swoich regionów.
     

    Tak witano przybywających gości.

       Jednym z przedstawicieli organizatorów, był Pan Marcin Stąporek, który przybliżył historię dawnych szlaków handlu bursztynem.
       Bursztyn, czyli sukcynit znany był już antycznym ludom śródziemnomorskim: Fenicjanom, Grekom, Etruskom. Znad Morza Północnego, między innymi z Jutlandii na południe, transportowany był szlakiem w górę Łaby. W II połowie ostatniego tysiąclecia p.n.e., do Italii docierał, już surowiec bałtycki, wydobywany z klifów Półwyspu Sambijskiego i zbierany na plażach Mierzei Wiślanej i Kurońskiej. Celtyccy handlarze dotarli w rejon dzisiejszej aglomeracji gdańsko-gdyńskiej, gdyż inne odcinki bursztynodajnego wybrzeża, ze względu na rozwój delty wiślanej, były wówczas słabo dostępne. Osady celtyckie, będące miejscami rzemiosła i handlu, wielkością pomiędzy grodami a miastami średniowiecznymi, tworzyły sieć szlaków intensywnej wymiany handlowej, między innymi przez dzisiejsze Czechy, okolice Pragi, do ujścia Odry i Wisły. O rozmiarach prowadzonej w tym czasie wymiany świadczą ilości bursztynu znajdowane na obszarach ówcześnie zajmowanych przez Celtów, np. wielki zapas surowca zmagazynowanego w jamach we Wrocławiu, dzielnicy Partynice czy pokaźna masa odpadów produkcyjnych i półwytworów stwierdzona na terenie tzw. oppidum (rodzaj celtyckiego grodziska o charakterze protomiejskim) w Starym Hradisku na Morawach.

       Najważniejsze dla historii szlaku bursztynowego informacje zapisał Pliniusz Starszy (żył ok. 23 – 79) w swoim dziele "Naturalis historia". Wiedział on, że źródłem bursztynu są wybrzeża północnego obszaru Oceanu Atlantyckiego (a więc Morza Bałtyckiego i Północnego) i że mieszkańcy Barbaricum* przywożą go do rzymskiej prowincji Panonia. Sąsiadujący z tą prowincją północnoitalski lud Wenetów przyczynił się do spopularyzowania bursztynu wśród mieszkańców Italii. Pliniusz podaje położenie bursztynodajnego wybrzeża, które miało leżeć 600 mil rzymskich (889 km) od Carnuntum, miejscowości położonej nad Dunajem, na granicy Panonii i krajów barbarzyńskich. Stąd możemy wnioskować, że w czasach Pliniusza właśnie Carnuntum było miejscem, gdzie szlak bursztynowy opuszczał terytorium prowincji rzymskich i wkraczał do Barbaricum. Wiarygodność danych Pliniusza podnosi przywołana przez niego informacja o wyprawie pewnego ekwity (obywatela Rzymu stanu rycerskiego), który za panowania cesarza Nerona udał się na północ, by przywieźć do stolicy wielką ilość bursztynu. Opisana przez Pliniusza wyprawa ekwity rzymskiego za panowania Nerona i urządzone bezpośrednio po jej zakończeniu igrzyska, podczas których cały amfiteatr przyozdobiony był bursztynem, zapoczątkowała prawdopodobnie "modę" na bursztyn wśród Rzymian. Ważna jest informacja, iż Rzymianin ów odwiedził nadbałtyckie miejsca handlowe (commercia) i wybrzeża. Uzupełnieniem danych Pliniusza może być wzmianka Tacyta (ok. 55-ok. 120), który w rozprawce "Germania" napisał, iż Estiowie (ówcześni mieszkańcy Półwyspu Sambijskiego) jako jedyni zbierają bursztyn na mieliznach i plażach, a następnie w stanie surowym sprzedają go kupcom "i dziwią się cenie, jaką za niego otrzymują". I tak surowiec był pozyskiwany przez Estiów, którzy sprzedawali go pośrednikom – kupcom pochodzącym z innych plemion barbarzyńskich. Początkowo transakcje te miały zapewne miejsce w siedzibach Estiów, w okresie późniejszym być może Estiowie sami dostarczali sukcynit do owych "miejsc handlowych", które znajdowały się na terenie ich sąsiadów, między innymi w rejonie Pruszcza Gdańskiego, Malborka i Elbląga.

       Jeśli chodzi o drogi, którymi w I wieku, z towarem wędrowano na południe, to na terenie Barbaricum było różnie, i z tego względu wykorzystywano śródlądowe drogi wodne. W zasadzie brak było w owym czasie specjalnie przygotowanych dróg dla wozów. Jedynie na lokalnych odcinkach pojawiały się takie urządzenia, jak drewniano-ziemne "pomosty" ułatwiające przekraczanie bagnistej doliny Dzierzgoni. Ponieważ zaś podstawowym zwierzęciem pociągowym był w starożytności wół, a nie koń, transport drogą wodną, nawet przy niewielkich rozmiarach ówczesnych łodzi, był bardziej efektywny niż transport lądowy. Dopiero za linią Dunaju, w Carnuntum można było przeładować bursztyn na wóz i już doskonałymi bitymi drogami (nierzadko zbudowanymi przez rzymskich żołnierzy) przewieźć go przez Pannonię w kierunku przełęczy alpejskich.

       W starożytności największym miastem na północnym wybrzeżu Adriatyku, była Akwileja (łac. Aquileia). Ważny węzeł komunikacyjny, a zarazem punkt wyjściowy rzymskiej ekspansji politycznej i gospodarczej ku wschodnim krajom alpejskim. Specjalnością Akwilei były liczne warsztaty rzemieślnicze i manufaktury, gdzie pod koniec I wieku, opanowano technikę rzeźbienia w bursztynie. Docierał on znad Bałtyku w stanie surowym, by w Akwilei trafiać w ręce rzemieślników. Z najmniejszych fragmentów produkowano paciorki. Zachowane przedmioty to biżuteria (naszyjniki, różne typy pierścieni, wisiorki) i szkatułki do jej przechowywania, ale także przybory toaletowe i codziennego użytku: uchwyty noży, lusterek, naczynka i pojemniczki na kosmetyki. Powstawały także drobne przedmioty odzwierciedlające liście, muszle, ryby, bochenki chleba czy owoce, np. granaty, figi, daktyle, winogrona. Niektóre, jak listki bursztynowe pełniły funkcję podarków z okazji Nowego Roku. Ponadto istnieją też przekazy, że kobiety rzymskie lubiły mieć pod ręką małe figurki bursztynowe bądź nawet surowe bryłki sukcynitu, by cieszyć się ich miłym dotykiem.
       Ciekawą grupę znalezisk archeologicznych tworzą bursztynowe przęślice. Są to przybory związane z przędzeniem – dawniej jednym z podstawowych zajęć domowych kobiety, a bursztyn był szczególnie dobrym materiałem do ich wyrobu, gdyż dzięki swym właściwościom elektrostatycznym przyciągał kądziel – pęk surowej wełny, lnu lub konopi, służący jako materiał do przędzenia. Ciekawostką jest to, że niekiedy wykonane w Italii bursztynowe przęślice eksportowane były na północ, w rejon, skąd pochodził surowiec do ich wyrobu, jak o tym świadczą znaleziska z Pomorza i północnej Wielkopolski.

       *Barbaricum; Granice rzymskiego imperium ustabilizowały się w I i II wieku na Renie i Dunaju. Ludy pozostające poza tymi granicami, mimo iż lekceważąco nazywane "barbarzyńskimi" budziły jednak zainteresowanie Rzymian. Kupcy rzymscy penetrowali Barbaricum w poszukiwaniu rozmaitych towarów i surowców. Nic dziwnego, że zainteresowali się także "złotem północy". Tak doszło do nawiązania kontaktów między Italią a wybrzeżami Bałtyku.

    Podpisanie deklaracji I Forum Miast Szlaku Bursztynowego.



    Prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz, oraz uczestnicy Forum, przed podpisaniem deklaracji.

    Tak wygląda dokument, wśród złota północy.

    Bursztynowe pióra Amber Rex, wykonane ręcznie z litego srebra i bursztynu. Właśnie takim piórem podpisywano deklarację. Zdjęcie udostępnione przez jubilera, Pana Ryszarda Wycichowskiego.

    Spacerkiem po gdańskim grodzie.

    Taki oto, lew prasowy "pilnuje" siedziby gazety pomorskiej Dziennik Bałtycki.



    Dekoracje w centrum miasta.

     

    Robert Pytlos, Koordynator Prezydenta Miasta Gdańska ds. Bursztynu, w rozmowie z dziećmi z woj. dolnośląskiego, w Muzeum Bursztynu.


    Gdańskie Drzewko Milenijne, na Targu Węglowym.

     

    • Gdańsk, II Forum Miast Szlaku Bursztynowego, 20.05.2010, prelekcja i prezentacja fotografii
        Tym razem, na podstawie PASZPORTU BURSZTYNOWEGO, wydanego przez Fundację Gdańską, kilka informacji o samym bursztynie i bursztynowych wyrobach.

     

    CO TO JEST SUKCYNIT ?

        Bursztyn bałtycki, zwany sukcynitem, to kopalna żywica drzew iglastych, sprzed co najmniej 40 milionów lat, o zawartości kwasu bursztynowego od 3 do 8 procent. To wyróżnia sukcynit spośród około stu innych zidentyfikowanych w przyrodzie żywic kopalnych. Naturalny bursztyn z Gdańska wyróżnia się szczególnym bogactwem odmian, zróżnicowaniem barw i stopniem przeźroczystości. Nabywał tych cech wygrzewany na wydmach przez promienie słońca, wietrzejąc w piaskach pod wpływem zmian wilgotności i utleniania, czy sprasowany naciskiem lodowca.

     

    KAMIENIE JUBILERSKIE Z BURSZTYNU;

        - bursztyn bałtycki naturalny (sukcynit), poddany jedynie obróbce mechanicznej (np. szlifowanie, cięcie, toczenie, polerowanie) bez jakichkolwiek zmian naturalnych właściwości.

         -   bursztyn bałtycki prasowany: rekonstruowany kamień z okruchów i/lub mączki sprasowanych pod wpływem podwyższonej temperatury i wysokiego ciśnienia bez dodatkowych składników.

     

    Rzeczoznawcy dopuszczają dla podkreślenia lub zmiany naturalnej barwy bursztynu, użycia folii i płatków metali szlachetnych oraz tła barwnego z emalii w wyrobach jubilerskich dekorowanych kamieniami z bursztynu bałtyckiego (sukcynitu).

     

        - kamień łączony, z dwu lub więcej części naturalnego, poprawianego lub prasowanego bursztynu bałtyckiego sklejonych bezbarwnym spoiwem.

        - bursztyn bałtycki poprawiany, w którym wywołano sztucznie w obróbce termicznej zmiany właściwości fizycznych, między innymi przeźroczystość i barwę.

     

    ABC KLIENTA

        Po wybraniu konkretnego przedmiotu sprawdź, czy jest kompletny i nieuszkodzony. Sprawdź, czy wyrób posiada metkę i czy jest oznaczony cechami probierczymi lub czy ma świadectwo badania.

        Zawsze pytaj, jakiej obróbce został poddany bursztyn w ozdobie, którą chcesz kupić.

        Bursztyn o barwie zielonej rzadko występuje w naturze. Jeśli znajduje się w ozdobie, którą chcesz kupić warto zapytać sprzedawcę, w jaki sposób uzyskano ten kolor. Ciemnowiśniową („koniakową”) barwę bursztynu uzyskuje się pod wpływem wysokiej temperatury. Nie od dziś poprawia się kolory kamieni jubilerskich, dobrze jednak aby sprzedawca poinformował, że jest to bursztyn poprawiany.

        Przed zakupem ozdoby z bursztynem zapytaj sprzedawcę o certyfikat środowiskowy, który wydają Krajowa Izba Gospodarcza Bursztynu lub Międzynarodowe Stowarzyszenie Bursztynników.

     

    JAK ROZPOZNAĆ BURSZTYN BAŁTYCKI ?

     

    Zdjęcie ze strony: http://www.deutsches-bernsteinmuseum.de/

     

        Bursztyn bałtycki cechuje się charakterystycznym zapachem podobnym do woni kościelnego kadzidła. Dzięki temu najprostszą metodą identyfikacji jest przyłożenie koniuszka rozżarzonej igiełki i sprawdzenie wydzielającej się woni lub mocne potarcie palcami w przypadku bursztynu naturalnego. W ten sposób można odróżnić zapach sukcynitu i żywicy syntetycznej. Nie sprawdza się to jednak kiedy bursztyn jest prasowany.

        Jeśli ozdoba jest wykonana tylko z bursztynu można zastosować metodę solankową, gdzie w silnie zasolonej wodzie żywice sztuczne przeważnie toną a bursztyn unosi się na powierzchni wody.

        Do identyfikacji bursztynu możemy także wykorzystać jego niezwykle słabą rozpuszczalność w rozpuszczalnikach organicznych (jest to względnie łatwy sposób odróżnienia sukcynitu od kopalu).

        Najbardziej wiarygodne wyniki można uzyskać metodami laboratoryjnymi. Najprostszą z nich i najczęściej stosowaną w przypadku większych partii wyrobów z bursztynem lub przedmiotów o dużej wartości jest spektroskopia w podczerwieni. Na podstawie wyników uzyskanych z takich pomiarów możliwa jest identyfikacja nie tylko bursztynu bałtyckiego, ale także innych żywic naturalnych i syntetycznych.

     

    IMITACJE BURSZTYNU BAŁTYCKIEGO

        Imitacje bursztynu bałtyckiego to surowiec, półfabrykaty lub wyroby sprzedawane jako sukcynit ale wykonane z zastępczego, tańszego materiału, podobnego do niego wyglądem, jednak o innych właściwościach chemicznych i fizycznych.

        Możemy Wyróżnić dwie podstawowe grupy tzw. podróbek bursztynu bałtyckiego (sukcynitu): substancje naturalne oraz syntetyczne.

    Substancjami naturalnymi mogą być kopale i żywice z innych regionów świata, które także określa się mianem „bursztynów”. Żadna z tych substancji nie jest jednak sukcynitem, więc jeśli nie jest jasno zaznaczone z jaką substancją mamy do czynienia można takie wyroby potraktować jako imitacje. Podróbkami są także wyroby z tworzyw sztucznych, takich jak szkło, celuloid, poliestry, żywice fenolowe, jeśli są one sprzedawane jako sukcynit czy inna żywica naturalna. Do imitacji zalicza się także bursztyn bałtycki prasowany z dodatkami mas plastycznych lub kopali oraz okruchy bursztynu bałtyckiego zatopione w żywicach naturalnych i sztucznych.  

    • Poznań, Urząd Miasta, 16.12.2010 – 05.01.2011, wystawa
        I jeszcze raz malując zdjęciami, opowiedziałam o marszrucie, przez tereny Czech  i Górnej Austrii, prezentując wystawę w Urzędzie Miasta Poznania.

     

    W naddunajskim Linz, w pobliżu dworca kolejowego, znajduje się miejsce, gdzie w otoczeniu zieleni, strumyki płyną z fontann koloru bursztynowego.


    • Poznań, Wielkopolski Urząd Wojewódzki, 01 – 13.04.2011, wystawa
        Po raz pierwszy publicznie zaprezentowałam miejsca, uchwycone przeze mnie podczas kontynuacji przedsięwzięcia, na trasie z Linz do Aquilei.
     

    I trochę z przekory, dałam tutaj fotografię, której nie było na wystawie. Lecz wydaje mi się, że jest to małe marzenie każdego piechura, by zawsze na szlaku znajdowała się ocieniona ławeczka, taka jak w Töplach.


    • Gdańsk, III Forum Miast Szlaku Bursztynowego, 27.05.2011, seminarium Światowej Rady Bursztynu
       Bursztyn w okresie rzymskim od Adriatyku do Panonii, na podstawie: doc. dr Verena Vidrih Perko, Muzeum Regionalne Kranj, Uniwersytet Lublański, Słowenia

       W starożytności uważano, że bursztyn posiada duszę, że potrafi odstraszać złe duchy, ma działanie lecznicze dla ludzkiego ciała i przynosi spokój ducha. Uważano, że bursztyn zapobiega koszmarom i chroni dusze zmarłych przed złymi duchami z zaświatów. Wiadomo, że rzymianki nosiły biżuterię z bursztynu, ze względu na jego ładny zapach.

    W okresie wczesnego Cesarstwa biżuteria bursztynowa była bardzo w modzie. Liczne warsztaty wytwarzały artystyczne przedmioty ozdobne i użytkowe, biżuterię, flakoniki a nawet okucia meblowe. Większość przedmiotów odnaleziono w grobach, gdzie towarzyszyły zmarłym w drodze w zaświaty ze względu na ich znaczenie apotropaiczne (odwracały gniew bogów).

    Akwilea była jednym z największych centrów obróbki bursztynu, której warsztaty dostarczały swoje wyroby do prowincji Noricum i Pannonia, Dalmacji oraz regionu Morza Egejskiego.
    Osady z okresu rzymskiego znajdujące się na terytorium dzisiejszej Słowenii – Emona, Celeia, Poetovio, rozwijały się wzdłuż głównego szlaku bursztynowego prowadzącego, przez Savaria do Carnuntum. Emona była niewielką kolonią założoną w czasach cesarza Augusta przez przybyszów z północnej Italii, zaś Celeia i Poetovio były pradawnymi ośrodkami plemion celtyckich w prowincji Noricum. Celeia uzyskała status gminy. Poetovio rozwinęło się z ważnej placówki wojskowej, stając się jednym z najbogatszych miast Panonii, w którym panowały obyczaje iliryjskie. Z Poetovio pochodzi wiele znalezisk bursztynowych, np. pierścienie, wisiorki, szkatułki, oraz liczne przedmioty o znaczeniu apotropaicznym i symbolicznym. Ze względu na niezwykłą różnorodność i wielką liczbę znalezisk stwierdzono niedawno, że Poetovio nie tylko było importerem wyrobów z Akwilei, lecz posiadało także własne warsztaty, w których wytwarzano przedmioty z bursztynu. Takie stwierdzenie jest wysoce prawdopodobne ze względu na wielkość miasta, liczbę jego mieszkańców, oraz przede wszystkim, ze względu na jego umiejscowienie na skrzyżowaniu Szlaku Bursztynowego z głównymi drogami Pannonii i regionu adriatyckiego.

                                                                                              ≈
                                           ≈            Dunaj                         ≈   

                                   Lentia          ≈         ≈                                ≈          ≈
                           Ovilava                                                                   Carnuntum

     

               N O R I C U M                                 P A N N O N I A  
                                                                                                  Savaria

                                   Virunum
                  Santicum
                                                                                  Poetovio
                                                             Celeia
                                          Emona
           Aquileia

    Morze
    Adriatyckie
     

       Truso – nadmorskie emporium, na podstawie: dr Marek F. Jagodziński, Muzeum Archeologiczno – Historyczne w Elblągu
       O Truso, pisał w swojej relacji z podróży morskiej, anglosaski żeglarz Wulfstan. Dopłynął on do tej osady na pograniczu słowiańsko-estyjskim, pod koniec IX wieku. I jako doświadczony żeglarz, opisał dokładnie topografię ujścia Wisły.
    W literaturze naukowej zagadnienie lokalizacji Truso pojawiło się po raz pierwszy w końcu XVI wieku. Kwestią lokalizacji Truso, zajmowało się wielu historyków, geografów i archeologów, co nie doprowadziło do odkrycia tej osady. Dopiero w 1982 roku, Pan Marek Franciszek Jagodziński, realizując nowy polski program poszukiwań stanowisk archeologicznych (Archeologiczne Zdjęcie Polski - AZP), odkrył na polderach zalewowych jeziora Drużno, w pobliżu Janowa Pomorskiego (Hansdorf), pozostałości rozległej osady wczesnośredniowiecznej. Badania, które rozpoczął jeszcze w tym samym roku i prowadzi tam do dnia dzisiejszego, pozwoliły ustalić z całą pewnością, że to właśnie w tym miejscu istniało Truso.
    Badania archeologiczne, prowadzone na terenie osady, którą głównie zamieszkiwali Skandynawowie, dostarczyły ogromnej ilości materiału zabytkowego, co pozwala między innymi określić rodzaje prowadzonej tam działalności rzemieślniczej. Spośród wielu jej przejawów, jakie odkryto w Truso, największe znaczenie posiadało kowalstwo, jubilerstwo (złotnictwo), szklarstwo, bursztyniarstwo i rogownictwo. We wszystkich miejscach strefy rzemieślniczo – handlowej Truso, znajdowano bryłki bursztynu, półfabrykaty, oraz wyroby gotowe, wykonane z bursztynu.
    Podczas badań archeologicznych w 2006 roku, odkryto pozostałości budynku, który najpewniej był pracownią bursztynniczą. W obrębie tegoż budynku, o ramowo – plecionkowej konstrukcji ścian, znaleziono duży skład surowca bursztynowego o wadze ponad 11 kilogramów, który pierwotnie, prawdopodobnie znajdował się w worku. Surowiec po wcześniejszym przebraniu z lepszych gatunkowo lub przydatniejszych do wykonania konkretnych wyrobów bryłek, został zdeponowany w specjalnie przygotowanej, niewielkiej jamie-piwniczce. Była ona prawdopodobnie zabezpieczona od góry pokrywą drewnianą, gdyż bezpośrednio nad składem bursztynu wystąpiły regularne pasma węgli drzewnych będących zapewne pozostałościami spalonych desek. W owym budynku, znaleziono również fragmenty monet orientalnych, ciężarki wagowe, jak również wagę szalkową. Wszystkie te znaleziska łączyć należy z wymianą handlową, zaś ich duże nagromadzenie w budynku rzemieślnika zajmującego się obróbką bursztynu, wskazywać może na znaczny udział w tej wymianie bursztynu, zarówno w postaci surowca jak też wyrobów gotowych.
    Wysoka pozycja handlu w tej osadzie, poświadczona jest, jak dotychczas, odkryciem ponad 300 ciężarków wagowych i tyleż samo monet, w tym również 4 egzemplarzy zachodnioeuropejskich - duńskie denary, oraz pens króla angielskiego Ethelwulfa.

    Wizualizacja Truso.

     

       Stanowisko w Domasławie, na podstawie: prof. dr hab. Bogusław Gediga, Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Wrocław
       Stanowisko archeologiczne w Domasławie zostało zbadane przez Zespół Badań Ratowniczych Instytutu Archeologii i Etnologii PAN/O we Wrocławiu, w latach 2006-2008, w związku z budową obwodnicy Wrocławia. Stanowisko znajdujące się na Równinie wrocławskiej, usytuowane jest w obrębie wysoczyzny polodowcowej pomiędzy dwoma bezimiennymi ciekami wodnymi, stanowiącymi dopływy rzeki Ślęzy.

    Wyniki badań archeologicznych, na tym terenie, okazują się rewelacyjne w zakresie poznania kilku wycinków pradziejów. Badania cmentarzyska z wczesnej epoki żelaza, to jest 750-500 lat p.n.e., dostarczyły między innymi nowych źródeł, do poznania użytkowania bursztynu przez społeczności zamieszkujące teren Śląska w tym okresie. We wczesnej epoce żelaza można zaobserwować ponowne większe zainteresowanie bursztynem i wyrobami z tego surowca, czego najlepszą ilustracją jest obecność ozdób bursztynowych, głównie w bogato wyposażonych grobach m. in. w luksusową ceramikę grafitowaną i malowaną, najpewniej ówczesnej arystokracji, wiodącej warstwy społeczeństwa. Wśród znalezionych ozdób, znajduje się też spora ilość paciorków z brązu, szklanych oraz bursztynowych, również sprowadzanych z różnych ośrodków kulturowych.
    Potwierdzeniem rozległych kontaktów wymiennych przez oligarchię tej epoki, z ważnymi wówczas centrami kulturowymi, są odkryte w Domasławie przede wszystkim wyroby metalowe, z brązu i żelaza w postaci ozdób np. bransolet, naszyjników , szpil i zapinek do spinania szat, naczyń oraz broni, w tym mieczy.
    Na szczególną uwagę zasługuje brązowa misa z szerokim wyodrębnionym brzegiem, na którym znajduje się piękny fryz, który tworzą umieszczone przemiennie figury ptaków wodnych i tarczy solarnej.
    Znaczna część przedmiotów znalezionych podczas prac archeologicznych, była importowana głównie z przyalpejskiego kręgu kultury halsztackiej. Teren Domasławia, mógł być ważnym punktem na szlaku bursztynowym wiodącym w stronę przejść sudeckich, do rejonu Morza Śródziemnego.


    Paciorki z bursztynu.

     

       Niedźwiedziówecki mikroregion osadniczy, na podstawie: dr hab. prof. Ryszard Feliks Mazurowski, Instytut Archeologii, Uniwersytet Warszawski
       Od 1980 roku, pod kierownictwem dr hab. prof. Ryszarda F. Mazurowskiego prowadzone są badanie archeologiczne Niedźwiedzióweckiego mikroregionu osadniczego ludności kultury rzucewskiej z okresu 3100-2400 lat p.n.e., usytuowanego na Żuławach Wiślanych.
    Z rozpoznania geologicznego i archeologicznego wynika, że w późnym neolicie w tym rejonie przebiegała jedna z ówczesnych odnóg Wisły. Uformowane piaszczyste łachy po obydwu stronach tegoż koryta rzeki, stały się dogodnym miejscem dla lokalizacji krótkotrwałych obozowisk sezonowych na powierzchni około 30 km2. Obozowiska te zakładane były przez ludność kultury rzucewskiej, przybywającej z Wysoczyzny elbląskiej, w celu zbierania bursztynu i jego obróbki. Nie były to specjalistyczne pracownie bursztyniarskie, a surowiec obrabiano np. podczas wypasu zwierząt. Wskazuje na to brak elementów trwałej zabudowy mieszkalnej, oraz elementy konstrukcyjne prostych kładek i pomostów. Służyły one cumowaniu łodzi i ułatwiały wszelkie zajęcia codzienne, jak czerpanie wody, pranie, połowy ryb itp.
    Odkryte w obozowiskach dwojakiego rodzaju skarby wyraźnie sugerują, że poza produkcją ozdób na wymianę między sobą w lokalnej społeczności, wiele dorodnych bryłek i półfabrykatów sukcynitu było na wymianę dalekosiężną z mieszkańcami nadwiślańskich terytoriów odległych nawet do 450 kilometrów.
    Popyt na bursztyn na południe od Bałtyku, oraz bardzo dogodny szlak komunikacyjny, wzdłuż Wisły, czyniły niezwykle sprzyjające warunki wzrostu roli bursztynu w gospodarce społeczności zasiedlających wybrzeże Zatoki Gdańskiej oraz Zalewu Wiślanego, oraz wykorzystania gospodarczego bursztynu. Ten najcenniejszy zasób surowcowy w tej strefie, przyczynił się także do rozwoju osad stałych w pasie nadbrzeżnych Wysoczyzn – Elbląskiej i Gdańskiej.

    Doborowe płytki bursztynu przeznaczone na wymianę dalekosiężną.

    Bursztyn w tym czasie nie był środkiem płatniczym, pełnił natomiast rolę bardzo poszukiwanego dobra, pod względem atrakcyjności odpowiadającego zapewne wyrobom złotym i miedzianym. Jego posiadanie było wyrazem wysokiego statusu społecznego użytkownika, a im dalej od miejsc pozyskiwania surowca, tym jego wartość stawała się coraz większa.

    Fotografia oraz opis, autorstwa Ryszarda Feliksa Mazurowskiego.
     

    Bursztynnictwo w kulturze przeworskiej na zachodnim Mazowszu (I-IV w.), na podstawie: dr Adam Waluś, Instytut Archeologii, Uniwersytet Warszawski
    Od połowy II wieku p.n.e. do V wieku n.e. na terenie Małopolski, Śląska, Polski środkowej, a także na Mazowszu oraz w południowej i południowo-wschodniej części Wielkopolski rozwijała się taksonomiczna jednostka archeologiczna, znana pod nazwą kultury przeworskiej. Na podstawie analizy źródeł pisanych można identyfikować ludność lub grupę tej ludności z germańskim ludem znanym jako Wandalowie.
    Między I a IV wiekiem, przypada okres świetności kultury przeworskiej i w tym samym czasie następuje rozwój obróbki bursztynu. Najwięcej pracowni specjalizującej się w obróbce tego materiału, znajdowało się na terenie Kujaw oraz właśnie na terenie południowo – zachodniego Mazowsza. Potwierdzonymi miejscami, gdzie znajdowały się pracownie specjalizujące się w obróbce tego materiału, są stanowiska archeologiczne w powiecie Grodzisk Mazowiecki, w miejscowościach: Regów, Izdebno Kościelne i Tłuste, oraz w powiecie Pruszków – miejscowość Biskupice. Półprodukty i gotowe wyroby bursztynowe podobne we wszystkich pracowniach, to ozdoby w postaci paciorków cylindrycznych oraz obustronnie wypukłych. Ponadto w wymienionych pracowniach wytwarzano unikatowe pod względem formy i techniki wykonania zawieszki, m.in. będące naśladownictwem grzebieni rogowych. Jeśli chodzi o surowiec bursztynowy poddawany obróbce, to najpewniej docierał on do mazowieckich pracowni, z obszarów nadmorskich, szlakiem wzdłuż Wisły.


    Bursztynowe zawieszki grzebieniowate, z pracowni bursztynniczej.


    • Poznań, Urząd Miasta, 10.09.2012 – 28.09.2012, wystawa

        Po raz kolejny, dzięki uprzejmości pracowników Urzędu Miejskiego w Poznaniu, mogłam zaprezentować bursztynowe opowieści. I tym razem oprócz moich fotografii, wykonanych podczas "Promocji Polskiej Prezydencji Na Szlaku Bursztynowym", umieściłam również ciekawe szkice, nawiązujące do miejsc umieszczonych w projekcie. I oto właśnie jeden z nich: Palmanova - miasto w kształcie gwiazdki.

     

    Autor: Adriano Mason (III Mostra Internazionale di Architettura - Biennale di Venezia 1985)

     

    • Wiedeń, Dni Kultury Polskiej w Austrii, 08.09.2013, spacer odcinkiem drogi limesowej nad Dunajem, z Wiednia przez Kahlenberg do Klosterneuburg

       Szanowni Państwo wędrując trasą szlaku bursztynowego, przez tereny dzisiejszych Czech, Polski, Obwodu Kaliningradzkiego, Austrii i Włoch pokonałam prawie 2000 kilometrów i dotarłam do Aquilei. Jako pierwsza Polka przemierzyłam Europę, śladami Celtów i kupców rzymskich. A Dni Kultury Polskiej w Austrii, zdopingowały mnie do zaproponowania spaceru wzdłuż Dunaju, kilkanaście kilometrów z Michaelerplatz w Wiedniu do Klosterneuburg.

    W miejscu gdzie obecnie jest Michaelerplatz, w czasach świetności rzymskiej Vindobony, znajdowało się miasto cywilne, stała kuźnia i gospoda (miejsce postoju kupców). Krzyżowały się tutaj dwie arterie komunikacyjne: droga limesowa i droga do fortu legionistów. Do miasta, nie tylko dostarczane były produkty lokalne, ale i żywność oraz wszelkiego rodzaju towary za pośrednictwem handlu dalekosiężnego. Połączenie komunikacyjne, poprzez jedną z głównych dróg biegło również z Italii (szlak handlu bursztynem). Z kolei na terenie Klosterneuburg, znajdował się fort o nazwie Asturis. Podobnie jak Lentia (Linz) i Lauriacum (Enns), był miejscem przepraw przez rzekę Dunaj, na północnej granicy Cesarstwa Rzymskiego z Barbaricum.

     

    Uliczka Hundskehle w dzisiejszym Klosterneuburg.

    Portal o Austrii – Elipsa.at

    Portal Link to Poland – Wizytówka Polski w świecie

    • Poznań, Zespół Szkół Ekonomicznych, 17.10.2013, prezentacja fotografii
        W Poznaniu przy ulicy Marszałkowskiej, w Zespole Szkół Ekonomicznych, można kształcić się w klasach o profilu turystycznym. Podczas spotkania z młodzieżą i prezentacji zdjęć z mojej marszruty, miałam okazję opowiedzieć o turystycznych walorach odtwarzania dawnego szlaku bursztynowego na terenie dzisiejszej Polski. A oprócz bursztynowych reminiscencji, zaprezentowałam również ciekawostki, w tym: "Paszport Bursztynowy".
     
    - prezentacja

     

    • Gdańsk, VII Forum Europa Nostra, 21 – 22.03.2014

       Referat oraz Fotograficzne zdobycze z wyjazdu studyjnego

    w ramach Forum VII Forum Europa Nostra

     

      JAJO FABERGÉ - MILENIUM
    Victor Mayer Company (autoryzowany wykonawca biżuterii Fabergé), 1997
    Złoto, bursztyn, emalia, brylanty, rubiny, szafiry, waga 213 g
    Prezent firmy V. Mayer Company dla Gdańska z okazji 1000- lecia miasta

    Oczywiście zdjęcia wykonane zostały w gdańskim Muzeum Bursztynu (opis muzealny).

     

    Kolejną atrakcją, był spacer nad morzem oraz spotkania w szkołach w miejscowości Jantar i Mikoszewo. W Szkole Podstawowej w Jantarze, uczniowie mają na miejscu Szkolne Muzeum Bursztynnictwa, które również otwarte jest dla turystów. Z kolei w Mikoszewie, w Gimnazjum im. Na Bursztynowym Szlaku, zaprezentowane zostały walory turystyczne Bursztynowej Gminy Stegna. Z gimnazjum, współpracuje Zespół Szkół w Tujsku, w którym młodzież na zajęciach wykonuje biżuterię z bursztynu. A spotkania z bursztynowej gminie zorganizował, i o mile spędzony czas zadbał Pan Bogdan Donke.

    O odległość jednej stacji drogowej od granicy gminy Stegna, znajduje się nowoczesne centrum wystawienniczo edukacyjne w Pruszczu Gdańskim. Jest to zrekonstruowana Faktoria, osada handlowa z okresu wpływów rzymskich, gdzie zwiedzający mogą podziwiać kunszt dawnych mistrzów bursztynnictwa, który przejawia się w misternie wykonanej biżuterii i elementach strojów. Na wystawie prezentowane są również przedmioty, które na tereny dzisiejszego Pruszcza przywieziono z dalekich prowincji Imperium Romanum.

     

    Chata bursztyniarza stanowi rekonstrukcję miejsca pracy tego rzemieślnika. Zaprezentowane zostały w niej przedmioty, których używał i wyroby, jakie wychodziły spod jego rąk. Podczas wykopalisk archeologicznych na terenie Pruszcza Gdańskiego, odnaleziono wiele pięknej bursztynowej biżuterii, świadczącej o niezwykłych zdolnościach lokalnych bursztyniarzy. Wewnątrz budynek podzielony jest na dwie izby, za pomocą ścianki wykonanej z plecionki.

     

    Chata kowala to wierna rekonstrukcja domostwa z epoki wpływów rzymskich. Wszystkie przedmioty z materiału, drewna i wikliny wykonane zostały w technikach tradycyjnych. Przed wejściem do chaty znajduje się warsztat pracy kowala: palenisko z miechem oraz drewniane beczki z wodą, służące do hartowania wytwarzanych przedmiotów.

    Tekst: Faktoria Handlowa w Pruszczu Gdański

     

    Brama z wieżą strażniczą.

     

    A po powrocie do Gdańska, zanim wróciłam do hotelu, czekała mnie jeszcze jedna atrakcja. Była to bogata w informacje, choć krótka, bursztynowa lekcja u znanego gdańskiego bursztynnika. Dowiedziałam się między innymi, że bursztyn mleczny, swoją nieprzeźroczystość zawdzięcza pęcherzykom powietrza.

     

    • Gdańsk, VI Forum Miast Szlaku Bursztynowego, 22 maja 2014, prezentacja

     

      Prezentacja pt.: Odtworzenie szlaku bursztynowego

      na podstawie odcinków stałych w terenie

      (Kotlina Czeska – Morze Adriatyckie)

     

     

    A zamiast relacji z konferencji, Gdańsk pełen słońca

     

     

     

     

     

     

     

     



  • www.bursztynowyszlak.com